>>
Czy Y dogada się z X?Ferie w Warszawie już na półmetku. Od kilku dni temperatura powyżej zera, znikły więc osiedlowe ślizgawki. W Warszawie jest obiekt, który mógłby służyć dzieciom również przy takiej aurze. Mógłby, ale choć gotowy, stoi zamknięty. Chodzi o kryte lodowisko, które wybudowano na terenie basenów Wisły, u zbiegu ul. Górczewskiej i al. Prymasa Tysiąclecia.
Nasza czytelniczka pyta dlaczego. "To lodowisko jest gotowe do przyjęcia miłośników łyżew już od miesiąca! Bardzo proszę o zainteresowanie się tym marnotrawstwem! Po drugiej stronie ulicy Górczewskiej są ledwo zamarznięte jeziora w parku Moczydło. W tym roku na szczęście nie było jeszcze ofiar, choć amatorów sprawdzenia lodu nie brakowało. Na co czekamy ? W imieniu wielu łyżwiarzy dziękuję za podjęcie tego tematu".
Kto jest winny takiej sytuacji, że gotowe kryte lodowisko pozostaje bezużyteczne?
Andrzej Kern, wicedyrektor Warszawskiego Ośrodka Wypoczynkowego "Wisła"- To prawda, lodowisko jest gotowe, ale nie możemy na nie wpuścić dzieci. Sprawa wygląda następująco - inwestorem lodowiska jest warszawski Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, wykonawcą robót - firma Polcourt SA. Lodowisko jest zamknięte, bowiem wykonawca nie przekazał go inwestorowi, ten zaś nie ma odbioru obiektu z powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego. A bez odbioru z inspektoratu my nie możemy uruchomić obiektu.
Jerzy Skrzypczyński, kierownik w MOSiR odpowiedzialny za inwestycję na terenie WOW Wisła- Wykonawca nie przekazał nam formalnie inwestycji, w skład której faktycznie wchodzi lodowisko oraz dwa boiska. Termin tego przekazania upłynął w ubiegłym roku. Jak Polcourt uzasadnia to opóźnienie? Moim zdaniem wymyśla preteksty. Oczywiście tej firmie grozi kara za niedotrzymanie terminu. W tej chwili ostateczny termin, jaki daliśmy wykonawcy, to 30 marca tego roku.
Marek Piotrowicz, prezes Polcourt SA, wykonawcy obiektu- Nie będę komentował tej sprawy.
Wniosek jest prosty - ci, którzy liczą na otwarcie lodowiska w WOW Wisła tej zimy, bardzo się zawiodą.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl