http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przyjazny jak urzędnik

Łukasz Antkiewicz
2009-01-29, ostatnia aktualizacja 2009-01-29 00:00

Zeznanie podatkowe będzie można złożyć w dowolnym urzędzie skarbowym, a dowód osobisty wymienić w najbliższym urzędzie gminy. Już za rok. Jeśli wytrzymają łącza i nie storpedują tego urzędnicy

Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego
SERWISY
New Deal po polsku rozpędzi gospodarkę

Dziś, aby załatwić nawet najdrobniejszą sprawę, trzeba wybrać się tam, gdzie jesteśmy zameldowani. Tymczasem Polacy są coraz bardziej mobilni, studiują i pracują kilkaset kilometrów od rodzinnych miejscowości i jazda po byle urzędowy świstek zajmuje im mnóstwo czasu.

Jak dowiaduje się "Metro", komisja "Przyjazne państwo" chce z tym zrobić porządek . - Niemal wszystkie sprawy będzie można załatwić w urzędzie, do którego mamy najbliżej - zapewnia Mirosław Sekuła z PO, szef komisji. - Istnieją przecież systemy internetowe i urzędnicy będą mogli szybko przekazać sobie informacje - podkreśla.

Przyznaje, że zmian domagali się umęczeni odsyłaniem od urzędu do urzędu ludzie. Po prostu zareagowaliśmy na ich postulaty - mówi.

Jeśli wierzyć posłom Platformy, Sejm zajmie się projektem ustawy jeszcze w lutym, zmiany mogą wejść w życie w 2010 roku.

Z pewnością ucieszyłyby małżeństwo Piotra i Beaty Kratiuków. Mieszkają z dzieckiem w Krakowie, ale on jest zameldowany w Lublinie, ona w Rzeszowie. - Ostatnio musiałem wymienić dowód osobisty. Gdybym mógł załatwić to w Krakowie, nie straciłbym tyle czasu, bo aż dwa razy zwalniałem się z pracy i jechałem do Lublina: raz aby złożyć wniosek, drugi - aby odebrać dowód - opowiada pan Piotr. Zgodnie z propozycją komisji wniosek mógłby złożyć w Krakowie, a resztę załatwiliby urzędnicy.

System, jaki chce wprowadzić "Przyjazne państwo", już od wielu lat z powodzeniem działa w wielu krajach UE. W Norwegii niemal dowolną sprawę można załatwić, wchodząc na stronę internetową wybranego urzędu. W ten sam sposób można założyć firmę.

Czy polska administracja poradzi sobie z takimi nowymi zadaniami? Samorządowcy, których zmiany te będą dotyczyć, mają wątpliwości. Aleksander Sosna, wiceprezydent Białegostoku, boi się trudności technicznych.

- Co prawda urzędy się informatyzują i większość dokumentów jest już w wersji elektronicznej, ale to nadal za mało. Musi najpierw poprawić się łączność między urzędami - podkreśla wice?prezydent. Podobnego zdania jest Robert Kroplewski, ekspert od nowych technologii z Instytutu Sobieskiego: - To oznacza duże przeorganizowanie administracji, na to potrzeba kilku lat - uważa. Co gorsza, nikt nie oszacował, ile to miałoby kosztować. Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego ma jeszcze jedną wątpliwość: - Oczywiście mogą zawieść urzędnicy, którzy mogą nie chcieć dostosować się do zmian. Ale trzeba spróbować - twierdzi.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów