Rozkaz: Tybet ma się bawić Trzech mężczyzn podpaliło się w centrum Pekinu. W dniu, który Tybetańczycy ogłosili Dniem Żałoby dla upamiętnienia ofiar zeszłorocznych antychińskich rozruchów w Lhasie. Do próby samospalenia doszło w samochodzie na jednym z głównych skrzyżowań w pobliżu placu Niebiańskiego Spokoju. Według chińskich mediów mężczyźni przyjechali do Pekinu, żeby przedstawić petycję. Nie podano jednak, w jakiej sprawie. - Przyjechali do stolicy, by wyrazić niesprecyzowany żal - głosi lakoniczny komunikat policji. Według relacji świadków jeden z mężczyzn został przewieziony do szpitala, a dwóch zabrała policja. Nie wiadomo, w jakim są stanie. Władze nie podają powodów ich desperackiego czynu, ale nieoficjalnie wiadomo, że był to akt protestu związany z Dniem Żałoby ogłoszonym wczoraj przez Tybetańczyków. 25 lutego Tybetańczycy świętują Nowy Rok, ale liczne apele nawoływały do powstrzymania się od hucznych obchodów, by uczcić przypadającą w marcu rocznicę zeszłorocznych antyreżimowych wystąpień w Lhasie oraz 50. rocznicę stłumienia powstania antychińskiego w Tybecie.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl