http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Robert Lewandowski: Nie chcemy spekulować

top
2009-04-02, ostatnia aktualizacja 2009-04-02 00:00

Z Robertem Lewandowski rozmawia Tomasz Porębski

Reprezentacja Polski w meczu z San Marino
Fot. Radosław Jóźwiak / AG
Reprezentacja Polski w meczu z San Marino
ZOBACZ TAKŻE
W Belfaście byłeś prawym pomocnikiem, w Kielcach zagrałeś w ataku. To twoja pozycja, jesteś zadowolony?

Nie do końca. Strzeliłem gola, on na pewno cieszy, ale tych moich bramek powinno być więcej. Niestety, nieco zawodziła mnie skuteczność, jakoś nie mogłem znaleźć drogi do bramki. Na szczęście niepowodzenia strzeleckie odbiłem sobie sukcesami w asystowaniu - trzy bramki padły po moich zagraniach. Cieszę się z tego, bo to też spora frajda umożliwić kolegom zdobycie gola.

Prawdziwa frajda byłaby wtedy, gdybyście tak jak z San Marino zagrali z Irlandią Północną.

Co się stało, już się nie odstanie... Przegraliśmy w Belfaście, wyniku nie zmienimy. Lepiej pomyśleć, że 10:0 z San Marino to naprawdę fajny wynik. Od początku graliśmy z myślą, by zdobyć jak najwięcej goli. Udało się ten cel zrealizować, mamy więc tym razem powód do dumy i satysfakcji.

Mimo wszystko teraz przed wami ciągła walka o życie.

- Nie chcemy spekulować, robić tabelek, liczyć punktów. Teraz możemy tylko walczyć do końca i wygrywać. Zrobimy wszystko, by pozostałe do końca cztery spotkania wygrać. Wierzymy, że to wystarczy do awansu.



Źródło: Dziennik Metro
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów