http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Do wiceprezydenta największego miasta w Polsce

Waldemar Paś
2009-04-02, ostatnia aktualizacja 2009-04-02 00:00

ZOBACZ TAKŻE
W stolicy ludzie stali przez noc w kolejce, aby zapisać dzieci do żłobka. Zgadzam się z wiceprezydentem Warszawy Włodzimierzem Paszyńskim, że tak być nie powinno. Ale niepokoi mnie to, że pan prezydent podkreśla "kompletny brak wyobraźni" dyrektorki żłobka i rozgrzesza się swoją niewiedzą.

Czy to nie pan wiceprezydent Paszyński powinien najpierw uderzyć się w piersi? Czy zwolniona pani dyrektor jest winna, że w warszawskich żłobkach brakuje miejsc dla dwóch tysięcy dzieci? Przecież od zmiany zasad rekrutacji miejsc by nie przybyło.

Od dawna wiadomo (gazety donoszą o tym co roku, "Metro" też), że w największych polskich miastach, a w Warszawie w szczególności, dramatycznie brakuje przedszkoli i żłobków. Tymczasem władze Warszawy z uporem marginalizują problem. Bo to co zrobiły z pewnością nie wystarcza.

Jaki przykład innym miastom daje stolica, jeśli pan, panie prezydencie, zrzuca odpowiedzialność na podległych urzędników, przyłączając się do medialnej na nich nagonki?

Źródło: Dziennik Metro
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów