http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kryzysoodporność młodych sprawdzana w praktyce

Katarzyna Zachariasz
2009-05-24, ostatnia aktualizacja 2009-05-25 11:31

Rośnie liczba skarg do inspekcji pracy na opóźnienia w wypłacie pensji i formę zwolnień z pracy. Zdaniem specjalistów od rynku pracy, szczególnie młodzi Polacy, nie poddają się kryzysowej propagandzie i walczą o swoje prawa

Najczęściej pracownicy skarżą się na sposób, w jaki zostali zwolnieni
Fot. Jupiterimages
Najczęściej pracownicy skarżą się na sposób, w jaki zostali zwolnieni
ZOBACZ TAKŻE
>> Nowy, ciekawy zawód...

Nasz czytelnik ma 21 lat, studiuje zaocznie turystykę w Krakowie. W lutym ubiegłego roku zatrudnił się w sieciowym fastfoodzie przy drodze wyjazdowej z miasta. - Na początku było świetnie: umowa o pracę, miła atmosfera, mogłem pogodzić pracę ze studiami - opowiada. Ale po jakimś czasie pojawiły się nadgodziny, "nocki" bez dodatkowej zapłaty, nagłe i niekorzystne dla pracowników niezapowiedziane zmiany w grafiku, znacząco popsuła się atmosfera w pracy. Oczekiwano od nas ślepego posłuszeństwa. - Niedawno na zebraniu, przy kolegach, upomniałem się o nasze prawa. Widziałem, jak ubodło to kierowniczkę, powiedziała, że buntuję załogę. Po paru dniach dostałem ultimatum: albo odejdę o razu, za porozumieniem stron, albo nabrużdżą mi w papierach. Podpisałem więc kwit. Ale poczułem się oszukany. Poradziłem się prawnika i postanowiłem walczyć. Złożyłem skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Czekam, co ustalą - opowiada.

Tym samym nasz czytelnik dołączył do 6 tys. osób, które w I kwartale tego roku poskarżyły się PIP na pracodawców. Jak informuje PIP, aż 19 tys. osób nie dostawało pensji w terminie (czasami opóźnienia w wypłatach były wielomiesięczne). To sześć razy więcej niż w tym czasie w ubiegłym roku. Dwa razy tyle Polaków skarży się też na sposób zwolnienia z pracy.

Jednak łącznie skarg jest mniej, niż w rekordowym roku 2008 (blisko o 40 proc.).

Co to oznacza? - W ostatnich latach pracownicy poznali kodeks pracy i standardy zagraniczne. Dowiedzieli się, czego mogą żądać i gdzie się skarżyć - mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". W ubiegłym pod koniec prosperity, jeśli pracownicy nie zgadzali się z warunkami pracy, odchodzili i bez trudu znajdowali nowe zajęcie.

W listopadzie ubiegłego roku w zleconym przez "Metro" badaniu "Pokolenie Wyżu Demograficznego"*, młodzi ludzie powtarzali, że są pewni swojej wartości i nie ma powrotu do czasów, kiedy to pracodawca rządził rynkiem pracy. Nasi eksperci uznali ich za "kryzysoodpornych", ocenili też, że będą walczyć o swoje, i w razie czego nie zawahają się np. powiadomić inspekcji pracy albo pozwać pracodawcy do sądu.

- Nie ma związków zawodowych, nie ma rad pracownicznych lub innych instytucji, które mogłyby im pomóc. Dlatego się skarżą - mówi Tomasz Karoń, analityk MB SMG/KRC, autor badania. - Jest to też rodzaj zemsty. Ale broń mało skuteczna, bo powoduje niedogodności dla pracodawców, ale nie zwiększa podmiotowości pracownika na rynku pracy - dodaje.

- W pierwszej fazie kryzysu, kiedy ludzie jeszcze go nie odczuwają, ilość skarg rośnie. Na razie mamy niskie bezrobocie, ludziom wydaje się, że znajdą pracę. Po mniej więcej roku, kiedy zobaczą, że trudno o nową posadę, zaczynają się bać i będą rzadziej donosić na pracodawców - mówi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Na razie ludzie tacy jak nasz czytelnik nie poddają się (nową posadę znalazł po paru dniach jako sprzedawca w sklepie za alkoholem, zarabia więcej niż w fastfoodzie). - Wierzę, że jeszcze jest sprawiedliwość i że nie można ludzi traktować tak jak mnie potraktowano - mówi.

* Badanie MB SMG/KRC „Pokolenie wyżu demograficznego” zostało przeprowadzone na zlecenie „Metra” pod koniec ub. roku wśród 24-34-latków na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów