>>
Nie tylko nastolatki cierpią na trądzik Prof.
Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, od jesieni polski sędzia w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości
- Taki wynik e-głosowania to odpowiedź na to, co ludzie dostrzegają wokół siebie. Często jeżdżę koleją i potwierdzam, że wymaga ona reform. Brak dróg też doskwiera i może hamować rozwój.
Ale ja postawiłbym przede wszystkim na rozkwit społeczeństwa obywatelskiego, innowację i edukację. Umacnianie mechanizmów demokratycznych pomoże rozwiązać inne schorzenia i patologie państwa, w tym zapóźnienie infrastruktury. Dla mnie najważniejsze są ramy, w których się wszystko odbywa, czyli demokracja, kraj obywatelski i państwo prawa. Jeśli ludzie nie będą brać spraw w swoje ręce, domagać się zmian, to będziemy rozwijać się powoli.
Cieszy mnie, że czytelnicy doceniają edukację i centra innowacyjne. Duży polski problem to brak zagospodarowania kapitału ludzkiego. Jeśli nie wyrwiemy się z zapaści edukacyjnej, to niewiele osiągniemy w przyszłości.
Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Mamy potwierdzenie, że rozwój infrastruktury jest bardzo ważny, i że wspiera nas społeczeństwo. To pokazuje, że ludzie pozytywnie postrzegają inwestycje drogowe i chcą, żeby na to szły pieniądze z ich podatków.
Na mistrzostwa Euro 2012 będą gotowe autostrady (odcinek z Warszawy na Białoruś do 2015 r.) i część dróg ekspresowych. Do końca tego roku ogłosimy ostatnie przetargi. Ale co najważniejsze, zakończymy już czasochłonny etap przygotowywania dokumentacji i przetargów. Od 2010 r. będziemy głównie budować.
Podstawowa siatka autostrad i dróg ekspresowych będzie gotowa w 2015 r. Oprócz autostrad A1, A4 i A2, będą gotowe drogi ekspresowe Szczecin - Czechy, Białystok - Słowacja, Gdańsk - Kraków - Rabka, Wrocław - Białystok i Wrocław - Poznań - Grudziądz. Mamy na to 121 mld zł. Pozostałe drogi ekspresowe będą budowane później (np. Szczecin - Warszawa, Szczecin - Gdańsk, Śląsk - Koszalin, Łódź - Lublin czy Suwałki - Olsztyn).
Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS
Też stawiałam na infrastrukturę. Jest ona w zasięgu ręki, mamy na nią pieniądze, tylko musimy trochę poprawić administrację. Autostrady są potrzebne, ale kolejne rządy nie są w stanie zagwarantować ich budowy. Społeczeństwo nie wie dlaczego.
Drugi cel wynika z kryzysu, który wymógł większą konkurencyjność. Żeby Polska mogła utrzymać eksport, musi wytwarzać produkty bardziej zaawansowane technologicznie.
Zaskakuje nastawienie do polityki rodzinnej - w e-głosowaniu zajęła ostatnie miejsce. Większość ludzi nie rozumie, jakim jest ona wyzwaniem. Nasze społeczeństwo się starzeje i odczujemy to za 15-20 lat. Jeden zatrudniony będzie musiał utrzymać kilku staruszków. Odczują to też ludzie, którzy teraz pracują na czarno lub opłacają najniższą stawkę emerytalną na ZUS. Teraz swoje dochody przeznaczają na bieżące wydatki, ale za 20 lat dostaną najniższe emerytury. Dziś mało kto o tym myśli.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl