http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Studenci powalczą o ulgi

Mariusz Jałoszewski
2009-06-14, ostatnia aktualizacja 2009-06-14 18:23

Ponad 130 tys. uczniów i studentów podpisało się pod projektem ustawy zwiększającej zniżki w pociągach i autobusach. Do swojego pomysłu będą przekonywać posłów w ostatnim dniu roku szkolnego


Fot. KRZYSZTOF OLSZEWSKI
>> Opiekunka dla psa i kota

Gdy w piątek uczniowie będą odbierać szkolne świadectwa, w Sejmie przemówi Marcin Mastalerek, 24-letni doktorant ekonomii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Przedstawi obywatelski projekt zmian w prawie, pod którym podpisało się ponad 130 tys. młodych ludzi. Zakłada on wprowadzenie 49 proc. ulgi dla studentów i uczniów na bilety jednorazowe i miesięczne w pociągach osobowych, pospiesznych, ekspresowych oraz autobusach (z wyjątkiem komunikacji miejskiej).

Teraz na 49 proc. ulgę na autobusy i pociągi (bez ekspresów) mogą liczyć tylko osoby uczące się, które kupią bilet miesięczny. Pozostali mają tylko prawo do 37 proc. zniżki.

- Ulga o 12 proc. większa jest ważna, zwłaszcza w czasach kryzysu, który nie omija studentów i ich rodzin. Dzięki niej będziemy mogli częściej jeździć do domu, a młodzież z małych miasteczek będzie stać na dojazdy do szkoły i na uczelnie - przekonuje Mastalerek, który sam co miesiąc jeździ pociągiem z Warszawy do domu w Szczecinie. Jednorazowa oszczędność na dłuższych trasach to kilkanaście złotych. Doktorant wyliczył, że jeżdżąc co dwa tygodnie do domu przez cały rok, w portfelu studenta zostałoby 500 zł, czyli tyle, ile wynosi miesięczna opłata za wynajęcie pokoju.

- My nie chcemy nowych zniżek, tylko przywrócenia tego, co zabrał nam w 2001 r. rząd SLD-PSL - przekonuje Mastalerek. Ulgę wówczas obniżono, bo rząd łatał dziurę budżetową.

Identyczny projekt, jak ten studentów, złożyli później posłowie PiS. Być może dlatego, że Mastalerek należał wcześniej do Forum Młodych PiS, a teraz zasila szeregi partii Jarosława Kaczyńskiego. Doktorant SGH zastrzega jednak, że inicjatywa jest apolityczna, a świadczy o tym 130 tys. podpisów oraz poparcie ok. 20 organizacji młodzieżowych, lewicowych i prawicowych.

Na razie jednak Ministerstwo Finansów, mimo ogromnego poparcia, jest przeciwne tańszym biletom. Przekonuje, że rząd musiałby zdobyć na to dodatkowe 350 mln zł. W ubiegłym roku do refundacji wszystkich ulg w przejazdach państwo dołożyło 888 mln zł. - Donald Tusk obiecał nam poparcie w grudniu 2008 r. podczas wizyty na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie - przypomina jednak Marcin Mastalerek. Jutro chce o tym przypomnieć w kancelarii premiera.

Posłowie, którzy ostatecznie zdecydują o ulgach, są podzieleni.

- Projekt trzeba poddać analizie. To ważne dla młodych - zastrzega wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. PSL też nie mówi nie. Janusz Piechociński proponuje także dopłaty do biletów miesięcznych po to, żeby nakłonić studentów w dużych miastach do przesiadki z samochodów do komunikacji publicznej. Poseł Stanisław Rydzoń (SLD): - Wydaje mi się, że mój klub powinien poprzeć ten projekt. Dla wielu studentów nawet kilkadziesiąt złotych oszczędności to dużo.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów