http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie ma pracy na wakacje

Jacek Różalski
2009-06-21, ostatnia aktualizacja 2009-06-21 18:09

Wakacyjnych ofert pracy dla nastolatków i studentów jest o połowę mniej niż przed rokiem. Rekordowo dużo jest tylko osób, którzy chcą latem zarabiać

Wakacyjna praca
Fot. Grzegorz Dąbrowski / AG
Wakacyjna praca
ZOBACZ TAKŻE
>> Czy pies może być dobrym lekarzem?

To, że wakacyjnych ofert pracy jest w wakacje wyjątkowo mało, przyznają firmy zajmujące się rekrutacją. - Kryzys sprawił, że teraz niemal każdy tnie koszty, dlatego np. u nas ofert pracy jest o 30 proc. mniej - mówi Krzysztof Inglot z agencji pracy tymczasowej Work Service we Wrocławiu.

W innych agencjach np. w Warszawie czy Poznaniu, ofert jest nawet o połowę mniej. Za to studentów i uczniów chętnych do pracy latem - dwa razy więcej. - W ubiegłym roku przez całe wakacje zgłosiło się do nas ok. półtora tysiąca młodych osób. W tym mamy już prawie tysiąc kandydatów - przyznaje Dominika Garbarczyk z Młodzieżowego Biura Pracy OHP w Warszawie.

Skąd u młodych takie zainteresowanie pracą latem? - Już licealiści mają świadomość, że aby w przyszłości konkurować na rynku pracy, trzeba mieć w CV adnotację, że latem się pracowało, a nie tylko wypoczywało - tłumaczy Izabela Sadowska-Trzcińska z portalu praca.eu.

Niestety agencje pracy tymczasowej mają dziś niewiele do zaoferowania.

- Szukałam pracy asystentki lub czegokolwiek w biurze. W agencjach pośrednictwa powiedziano mi, że mają tylko roznoszenie ulotek lub zbieranie owoców i to dopiero od połowy lipca - żali się Karolina Zawada, licealistka z podwarszawskiego Pruszkowa.

- Ja starałem się o pracę kelnera, ale takich ofert również w agencjach pracy nie ma - dodaje Maciek Okólski, student I roku filologii angielskiej na Uniwersytecie A. Mickiewicza w Poznaniu.

Młodzi ludzie mogą liczyć jedynie na pracę kolportera ulotek (5 zł netto za godzinę), hostessy w supermarkecie (5-6 zł netto), przy zbieraniu owoców i warzyw (5-8 zł netto) lub rozpakowywaniu towaru na półkach (5-7 zł netto). Jednak przy bezrobociu sięgającym dziś już ponad 10 proc., nawet na tak nisko płatne zajęcia poszukiwane są osoby z doświadczeniem, a nie nastolatki. - Pracodawcy, mając do wyboru maturzystę lub licencjata, który ma już jakieś doświadczenie, zawsze wybiorą tego drugiego - potwierdza Elżbieta Makowska z agencji pracy Capital w Warszawie. - Z dokumentów do nas składanych widać, że osób z doświadczeniem jest na rynku dużo. To ci, którzy stracili pracę na początku roku.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos