Kiedy tracimy zaufanie do pracodawcy?
El¿bieta So³tys: - Na przyk³ad kiedy kto¶, kto zosta³ zatrudniony jako fachowiec i stara³ siê uczciwe pracowaæ, dostaje wypowiedzenie na schodach. A to bardzo czêsta praktyka w polskich firmach. Nikt nie t³umaczy dlaczego zosta³ zwolniony, dzieje siê to w tajemnicy i znienacka. Zdarza siê, ¿e ludzie dowiaduj± siê, ¿e stracili pracê, bo nie mog± zalogowaæ siê do komputera albo czytnik do bramki wej¶ciowej nie dzia³a. Czuj±, ¿e post±piono z nimi nie fair, trac± zaufanie do innych pracodawców. Mo¿e ju¿ nigdy nie bêd± szczerze i uczciwie pracowaæ.
Podobnie jest w przypadku fuzji przedsiêbiorstw - zwykle pracownicy nie wiedz±, co siê z nimi stanie. Wtedy "zawieszaj±" zaufanie i przygl±daj± siê drugiej stronie, gorzej pracuj±, a firma ma mniejsze zyski. Czasami mo¿e to trwaæ kilka lat.
Gdy pracodawca zwalnia czê¶æ za³ogi i nie podaje racjonalnych argumentów, to ci, którzy zostaj±, gorzej wype³niaj± obowi±zki.
A jakie s± g³ówne grzechy w relacjach miêdzy firmami?
- Standardem jest przyk³ad zawierania kontraktów. Firmy stosuj± ró¿ne gry, czêsto nieetyczne. My¶l±, ¿e jak wy¶l± umowê o 16.59, to bêdzie przyjêta na ich warunkach. A w ten sposób trac± zaufanie partnerów. Nag³e zmiany terminów, niedotrzymanie ich, radykalna zmiana stanowiska - burz± zaufanie.
Jakie s± symptomy braku zaufania w firmach?
Wojciech Haman: - Zosta³em kiedy¶ wezwany do szefa du¿ej firmy. Spacerowali¶my, rozmawiaj±c o problemach przedsiêbiorstwa. Prezes podszed³ do pracownika i powiedzia³ - "Musimy porozmawiaæ za 1,5 godziny w moim gabinecie". I tyle. A ten pracownik odszed³ na kilka metrów i niemal osun±³ siê z przera¿enia na ziemiê. Zapyta³em prezesa, czy zamierza go zwolniæ, a on mi na to odpar³ zaskoczony, ¿e w ¿adnym wypadku, ¿e ma z nim za³atwiæ tylko rutynowe sprawy. Doradzi³em mu, ¿eby natychmiast mu o tym powiedzia³, je¶li nie chce mieæ pracownika z zawa³em - bo tamten do czasu spotkania bêdzie umiera³ ze strachu. Nam siê czêsto wydaje, ¿e postêpujemy zrozumiale, ¿e nie musimy siê z niczego t³umaczyæ, tymczasem nikt nie czyta w naszych my¶lach.
Jak wiêc nale¿y siê zachowaæ?
- Rozmawiaæ o wzajemnych potrzebach. Nieraz widzia³em, jak po takim "oczyszczeniu" w zarz±dach du¿ych firm natychmiast wzrasta poziom zaufania. Nale¿y wyzbyæ siê te¿ lêku, z³o¶ci. Kiedy dochodzi do konfliktów, z³e emocje og³upiaj±, zaczynamy dzia³aæ nieracjonalnie.
Nigdy nie mo¿na ufaæ swojej intuicji, bo ona podpowiada fa³szyw± rzeczywisto¶æ. Zaufaæ to znaczy zrozumieæ, dlaczego kto¶ co¶ robi.
Czy s± takie sytuacje, w których nie da siê ju¿ odbudowaæ zaufania, ju¿ nie mo¿na czego¶ obgadaæ?
- W sytuacjach, kiedy nagromadzi siê zbyt du¿o z³ych emocji. Kiedy w firmie ludzie pisz± donosy na siebie, nie jestem w stanie pomóc. Równie¿ je¶li zrobimy co¶ wbrew ustalonym zasadom czy warto¶ciom, jest to nie do naprawienia, bo skrajna nielojalno¶æ to nara¿enie interesów bezpieczeñstwa drugiej strony.
A co z zaufaniem do pracodawcy w czasie kryzysu i zwolnieñ?
- Poziom zaufania bardzo czêsto zale¿y od tego, w jaki sposób firma zwalnia. I na zewn±trz, i wewn±trz firmy to ma znaczenie. Mia³em do czynienia z przypadkiem, kiedy kto¶ napisa³ list, dziêkuj±c za zwolnienie z klas±. Ale to rzadko¶æ, na ogó³ w korporacjach, gdy zaczyna spadaæ krzywa sprzeda¿y, wszystko przestaje mieæ znaczenie i zwolnienie jest jak egzekucja. Mia³em kiedy¶ klienta, który dosta³ ocenê roczn± w postaci listu pe³nego inwektyw. Pracowali¶my dwa tygodnie, ¿eby porozmawiaæ z szefem trzy minuty. Rozmowa by³a trudna, ale mia³a sens, zaufanie zosta³o odbudowane. Ten kto¶ wci±¿ tam pracuje i odnosi sukcesy.
Czym ta osoba sobie zas³u¿y³a na list pe³en inwektyw?
- Je¶li chcemy, ¿eby ludzie przestali nam ufaæ, powinni¶my pouczaæ, dawaæ dobre rady, oceniaæ, stawiaæ pytania z tez±, pokazywaæ swoj± wy¿szo¶æ, traktowaæ innych jak zero. Wszystko to powoduje, ¿e nie umiemy rozmawiaæ z druga osob± i nikt wtedy nie bêdzie nam ufa³, bo nie rozumie naszego postêpowania.
¬ród³o: Dziennik Metro