http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > eMetro.pl >  Tematy dnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Cud natury w oparach spalin

Marcelina Szumer
2009-06-25, ostatnia aktualizacja 2009-06-25 21:31

Czy rzeczywiście Rajd Polski musi odbywać się na Mazurach, tuż obok gniazd orła bielika? Organizatorzy twierdzą, że przyrodzie nie zaszkodzą, a dodatkowo wypromują region i więcej osób zagłosuje na niego w międzynarodowym plebiscycie na cud natury

Wczoraj w Mikołajkach trasę rajdu testował Sebastian Loeb
Fot. Bartłomiej Zborowski PAP
Wczoraj w Mikołajkach trasę rajdu testował Sebastian Loeb
ZOBACZ TAKŻE
200 tys. kibiców, 19 mistrzów kierownicy w najszybszych na świecie samochodach. Na Mazurach ruszył 66. Rajd Polski. Przez trzy dni najlepsi kierowcy rajdowi świata będą śmigać po mazurskich drogach i bezdrożach. Ekolodzy są przerażeni. Ich zdaniem organizowanie takiej imprezy w chwili, gdy trwa międzynarodowy plebiscyt na siedem cudów natury ogłoszony przez fundację New7Wonders (Mazury

zajmują na razie II miejsce w swojej kategorii), może nie tylko pogrzebać szansę Krainy Tysiąca Jezior, ale też poważnie zaszkodzić przyrodzie. Trasy odcinków specjalnych, po których jeździć będą rajdowcy przebiegają bardzo blisko siedlisk chronionych gatunków ptaków. W okolicach odcinków specjalnych Paprotki i Miłki gniazduje orzeł bielik, a w okolicach Wydmin żyje kania rdzawa. Hałas spowodowany przez pędzące samochody i tłumy turystów mogą oznaczać dla nich śmierć. Dlaczego rajd zorganizowano właśnie tu i teraz? - Jeśli chcieliśmy, by Rajd Polski wszedł w skład rajdowych mistrzostw świata, musieliśmy zorganizować go na Mazurach. Tutaj jest najlepsza infrastruktura, np. najwięcej ciekawych dróg szutrowych, a takie były wymogi FIA - mówi Michał Wojdan, rzecznik imprezy. - Wszystkie trasy mają akceptację wojewódzkiego konserwatora przyrody, odcinek w Paprotkach skróciliśmy, a ten w Miłkach zmodyfikowaliśmy właśnie ze względu na ptaki. Ze względu na zwierzęta (żółw błotny, łosie) z niektórych tras, które miały przebiegać przez Ryn i Baranów w ogóle zrezygnowaliśmy. Specjalnie czekaliśmy też na koniec czerwca, by skończył się okres lęgowy ptaków - mówi rzecznik.

Jego wiedzę przyrodniczą prostuje dr Wiesław Nowicki z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków: - Okres lęgowy będzie trwał jeszcze ponad miesiąc, u niektórych ptaków jeszcze dłużej. Rajd w tym terminie to zdecydowanie za wcześnie. Wiele ptaków właśnie uczy się latać. Źle oceniają odległość, więc będą się po prostu rozbijać o rozpędzone auta.

Maria Mellin, wojewódzki konserwator przyrody, była dla nas wczoraj nieuchwytna. Dla władz lokalnych najważniejsi są fani wyścigów. W fakcie, że rajd zbiega się w czasie z plebiscytem na cud natury nie widzą sprzeczności. - 200 tys. kibiców, którzy przyjadą oglądać wyścigi tylko nam pomoże - przekonuje Stella Hałaburda z biura promocji Mikołajek. Przez całą imprezę po mieście będzie jeździł specjalny autobus ze stanowiskami komputerowymi, z których można będzie oddać głos w plebiscycie, będziemy rozdawać ulotki zachęcające do głosowania a bannery i plakaty informujące, że mamy szansę na tytuł cudu natury wiszą nawet na trasach przejazdu.

Adam Wajrak, ekolog zaangażowany m.in. w obronę "Rospudy - Samorządowcy powinni pomyśleć, jakich turystów potrzebują. Ten, który lubi hałas i smród spalin wszędzie się będzie dobrze czuł, a ten który ceni ciszę przestanie na Mazury przyjeżdżać. Trwa okres lęgowy, więc puszczenie samochodów leśnymi drogami to zły pomysł. Nawet w zwykłe weekendy obserwuje się zjawisko polegające na tym, że na mało uczęszczanych drogach zwiększa się ruch i ginie dużo więcej zwierząt niż zazwyczaj (jeże, kuny, gady, płazy). Taka impreza tylko to spotęguje.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów


Newsletter
Newsletter

Zamów artykuły z Metra na Twój adres e-mail. Zobacz przykład