>>
Kota można wychować Słońce, woda, piasek i powtykane w niego niedopałki papierosów. Jako pierwsi do walki z takim wizerunkiem plaż zabrali się radni z Gdańska. Zakaz palenia przegłosowali miesiąc temu, wejdzie on w życie za kilka tygodni. Jego przestrzegania mają pilnować strażnicy miejscy i za "kopcenie" na plaży będą wlepiać mandaty do 500 zł. W ślady Gdańska poszedł Olsztyn. Tamtejsi rajcy zakaz palenia na miejskich kąpieliskach uchwalili kilkanaście dni temu. Podobnie jak w Gdańsku zakaz będzie dotyczył tylko plaż strzeżonych, wydzielone też zostaną specjalne strefy dla palaczy.
Wkrótce podobne zakazy mogą obowiązywać w innych miastach. - To mogłoby pomóc nam uporać się z problemem zaśmiecania piasku petami. Zbieramy tego gigantyczne ilości, a i tak sporo zostaje w piasku. Potem wykopują je bawiące się dzieci. Coraz bardziej przekonujemy się, że zakaz palenia na plażach to jedyne rozwiązanie - mówi Bogumiła Ceynowa-Kasprzyk z władysławowskiego ratusza.
W Kołobrzegu na ten temat trwa debata. - Jest masa argumentów za wprowadzeniem zakazu lub wydzieleniem sektorów dla palaczy, jak choćby dobro plażowiczów, którym dym na plaży po prostu przeszkadza - mówi Michał Kujaczyński z kołobrzeskiego ratusza.
Ale nie wszędzie wygrały agrumenty za wprowadzeniem zakazu. - On mógłby odstraszyć od naszego miasta rzesze młodych osób, które chętnie do nas przyjeżdżają - tłumaczy Marek Kurowski, wiceburmistrz Ustki. Odetchnąć z ulgą mogą też palacze w Krynicy Morskiej. - Nie chcemy iść w ślad Gdańska. Wolimy stwarzać dobry klimat dla wakacyjnego imprezowania i zabawy. Nieważne jest dla nas, czy to się to odbywa przy papierosku lub przy chłodnym piwku - mówi Adam Ostrowski, burmistrz Krynicy Morskiej.
Na zachowaniu imprezowego charakteru zależy również Jastarni. Tam zakazu nie będzie, ale kurort rozważa wydzielenie plaży dla niepalących w sąsiedniej, leżącej na terenie ich gminy Juraty. - To nic trudnego. W Kuźnicy oraz między Juratą i Jastarnią już wydzieliliśmy odcinki, na których można plażować z pieskami - tłumaczy Tyberiusz Narkowicz, burmistrz Jastarni.
Nad zmianą przepisów antynikotynowych pracują też posłowie. Nowelizacja ustawy antynikotynowej w obecnym kształcie zakłada, że palenie będzie zabronione m.in. na przystankach, w szkołach, a w zakładach pracy, restauracjach i pubach palić będzie można tylko w wydzielonych miejscach. Według "Gazety Prawnej" jest szansa, by nowe prawo było już gotowe w drugiej połowie br. lub na początku 2010 r. Jeśli posłowie będą się ociągać, wyręczy ich Komisja Europejska. Jak poinformowała wczoraj, kończy konsultacje w sprawie nowej unijnej dyrektywy, która od 2012 r. zakaże palenia w miejscach publicznych, takich jak zamknięte obiekty publiczne, miejsca pracy, w tym w bary i restauracje.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl