http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kryzys? Więc zdejmij nogę z gazu!

mista
2009-07-08, ostatnia aktualizacja 2009-07-08 21:10

Straż graniczna posyła funkcjonariuszy na kursy z ecodrivingu. Nauka ekonomicznej jazdy samochodem to dla firm i urzędów państwowych sposób na oszczędności w kryzysie

Stosując zasady ecodrivingu można zaoszczędzić nawet 20 proc. paliwa. Ale nie w korkach
Fot. Marek Podmokły /AG
Stosując zasady ecodrivingu można zaoszczędzić nawet 20 proc. paliwa. Ale nie w...
ZOBACZ TAKŻE
>> Coś z niczego - zabawki dla oszczędnych

Jeszcze na wiosnę za benzynę 95 płaciliśmy mniej niż 4 zł, a dziś już powyżej 4,5 zł. I choć - jak uspokajają eksperci - benzyna po 5 zł w na razie nam nie grozi, to na powrót cen poniżej 4 zł nie mamy co liczyć. - W najbliższych miesiącach musimy przywyknąć do tankowania po 4,4-4,5 zł - mówi Szymon Araszkiewicz, analityk rynku paliw z firmy e-petrol.

Coraz więcej kierowców i firm szuka sposobów oszczędności na benzynie. Jednym z hitów sezonu są kursy ecodrivingu, czyli ekonomicznej jazdy. Firmy posiadające flotę samochodów służbowych oraz urzędy i instytucje państwowe posyłają na nie swych szoferów.

- Kurs składa się z 1,5-godzinnych zajęć teoretycznych, podczas których przedstawiamy podstawowe zasady, jak jeździć by spalać mniej i oferujemy pracę z instruktorem, w czasie której ćwiczymy to w praktyce - opowiada Marek Tumiłowicz, szef warszawskiej szkoły dla kierowców SmartDriving. Przekonuje, że stosując zasady ecodrivingu można zminimalizować zużycie paliwa nawet o 20 proc. Czyli kierowca, który jeździ codziennie, może sobie odliczyć wydatek na kurs na ok. 200 zł po trzech, czterech miesiącach oszczędnej jazdy. Kursy organizują szkoły jazdy w całej Polsce.

Jako pierwsza z instytucji państwowych do ekonomicznej jazdy przekonała się Straż Graniczna - jej funkcjonariusze patrolując strefę przygraniczną, codziennie pokonują służbowymi autami setki kilometrów. - W dużej mierze zmusił nas do tego kryzys i szukanie oszczędności. Wyszkoliliśmy już z ecodrivingu 19 pracowników. Teraz oni szkolą następnych. Szacujemy, że w sumie przeszkolonych będzie ok. 700 funkcjonariuszy w całej Polsce - mówi Anna Mauch ze Straży Granicznej. Chwali się, że już są efekty: - Niektórzy kierowcy, którzy do tej pory spalali 10 l. na 100 km, teraz spalają 6 l. Obliczyliśmy, że w przeliczeniu na 100 użytkowanych pojazdów da nam to oszczędności rzędu 125 tys. zł. rocznie.

O oszczędnej jeździe dyskutowano też w ministerstwach, gdy premier Tusk zażądał cięcia wydatków. - Choć nie zdecydowaliśmy się na skorzystanie z usług zewnętrznej firmy szkoleniowej, nasi kierowcy zostali poinformowani o potrzebie oszczędnej jazdy i dziś potrafią wymienić najważniejsze zasady ecodrivingu - mówi Magda Sikorska z Ministerstwa Środowiska. Podobnie jest w innych resortach, gdzie limity wydatków na paliwo zmniejszono średnio o 10-15 proc. Zważywszy, że w ministerstwach wydaje się ponad 15 mln zł rocznie na paliwo, oznacza to oszczędności rzędu 1,5-2 mln zł.

5 zasad ecodrivingu
- Nie zmieniaj biegu na luz dojeżdżając do skrzyżowania. Hamuj silnikiem.
- Unikaj "szarpanej" jazdy, gwałtownych przyspieszeń i hamowania. Staraj się jeżdzić płynnie.
- W samochodach z silnikami benzynowymi zmieniaj bieg na wyższy, zanim silnik osiągnie 2500 obrotów na minutę, w dieslach poniżej 1500 obrotów.
- Regularnie sprawdzaj ciśnienie powietrza w oponach. Jazda ze zbyt małym ciśnieniem powoduje wzrost zużycia paliwa o kilka procent.
- Usuń niepotrzebne obciążenie z bagażnika. 100 kg dodatkowego ładunku w aucie średniej klasy powoduje wzrost zużycia paliwa o ok. 6 procent.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów