http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przeniesienie numeru, proszę czekać

Michał Stangret
2009-07-20, ostatnia aktualizacja 2009-07-20 19:51

Bezpłatna możliwość przeniesienia numeru telefonu komórkowego do innej sieci to nadal fikcja. Z powodu skarg klientów, UKE rusza z kontrolami u operatorów


Fot. Jerzy Gumowski / AG
Kto próbował zmienić kiedyś operatora i przenieść numer komórki, ten wie, że to horror: nie dość, że za usługę trzeba było płacić, to operatorzy mnożyli formalności, zmuszali do kilkakrotnych wizyt w salonie, żądali dodatkowych opłat i wszystko wlokło się miesiącami. Miała to naprawić zmiana prawa: 6 lipca weszło w życie rozporządzenie ministra infrastruktury, które daje operatorowi 24 godziny na przeniesienie numeru (liczone od podpisania umowy z nowym operatorem), a także nowelizacja prawa telekomunikacyjnego, zgodnie z którą operatorzy nie mogą żądać za przeniesienie numeru żadnych opłat.

Ale w praktyce niewiele się zmieniło - klienci alarmują, że o przeniesieniu numeru w ciągu 24 godzin nie ma co marzyć. Udowodnił to serwis telekomunikacyjny Telepolis.pl, który kupił startery każdego z operatorów i spróbował poprzenosić między nimi numery.

- Żeby tego dokonać, trzeba uporać się z nie lada biurokracją. Musieliśmy krążyć między operatorami i spędzać po kilka godzin w salonach. Dostawaliśmy do podpisania dziesiątki kartek papieru. W skrajnym przypadku było to aż 20 stron. Przygotowywano niezgodne z prawem umowy. I ani razu nie udało się w ciągu jednego dnia uruchomić starego numeru u nowego operatora - opowiada Witold Tomaszewski, redaktor naczelny serwisu Telepolis.pl.

Na razie nie chce ujawnić, który operator najbardziej utrudnia przeniesienie numeru, bo Telepolis.pl wciąż czeka na ich wyjaśnienia. Szczegółowy raport ma się pojawić za kilka dni na stronie serwisu.

- Na Zachodzie to wszystko jakoś udaje się zrobić. Po kupnie nowej aktywacji, stary operator dostarcza nam odpowiedni kod, który podajemy nowemu operatorowi i już o północy tego samego dnia stary numer działa u nowego operatora. U nas to wciąż mordęga, operatorzy są nieprzygotowani do realizacji nowych przepisów - dodaje Tomaszewski.

Co zrobić, gdy operator utrudnia nam przeniesienie numeru? Tomaszewski radzi złożyć skargę do Urzędu Komunikacji Elektronicznej: - Z doświadczenia wiem, że to przyspiesza sprawę.

Przed skargą warto skontaktować się z Centrum Informacji Konsumenckiej UKE (tel.: 0 801 900 853 lub 022 534 91 74), gdzie eksperci doradzą, jakie konkretnie możemy podjąć kroki.

Ze względu na skargi klientów, UKE rusza właśnie z kontrolą operatorów - sprawdza, jak wypełniają nowe obowiązki z przenoszeniem numerów. - Jeśli się okaże, że pracownicy salonów faktycznie byli instruowani tak, by mnożyć przed klientami trudności, zasypywać ich zbędnymi formalnościami lub pobierać opłaty, to możemy nałożyć na operatora karę do 3 proc. jego rocznych przychodów - zapowiada Jacek Strzałkowski z UKE. Jeśli jednak operator z góry wie, że nie będzie w stanie przenieść numeru w ciągu 24 godzin, może zgłosić do UKE wniosek o przedłużenie okresu przejściowego. - Złożył go już Polkomtel i my się do tego przychylamy - mówi Strzałkowski.

Zdarza się, że klienci podpisują z operatorem dodatkowe klauzule, w których zgadzają się na dłuższe terminy przenoszenia numerów. Wtedy UKE nie może nic zrobić.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów