Zamordowany na początku lipca 40-letni Marek M. był trzecim Polakiem, którego ciało odnaleziono na terenie Irlandii Płn. w przeciągu jednego miesiąca. Poprzednie dwa morderstwa również popełniono w Ulsterze, z tą tylko różnicą, że Marka M. najprawdopodobniej zabili nastoletni Brytyjczycy, a sprawcami dwóch poprzednich zbrodni byli Polacy. Prawo serii sprawiło jednak, że w polskiej prasie pojawiły się alarmistyczne informacje o tym, że w Wielkiej Brytanii już niemal na masową skalę zabija się naszych rodaków. Głos zabrał nawet rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, który zwrócił się do brytyjskiej rzeczniczki ds. parlamentarnych, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy oraz dyrektora europejskiej Agencji Praw Podstawowych w sprawie "gróźb i ataków na Polaków", które - jak napisał - "zdają się być coraz częste w Wielkiej Brytanii".
Tymczasem z raportu przygotowanego przez Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii wynika, że wcale tak nie jest. Dane wskazują, że w 2008 roku na terenie Zjednoczonego Królestwa zanotowano około sześćdziesięciu przypadków użycia przemocy wobec naszych rodaków.
- Zakładając szacunkową liczbę Polaków przebywających na stałe lub tymczasowo na terenie Wielkiej Brytanii w granicach około miliona, liczba 60 napadów wydaje się marginalna - mówi Wojciech Tuczyński, rzecznik prasowy Zjednoczenia Polskiego. Dodaje też, że również na tle innych narodowości przemoc wobec Polaków wcale nie jest większa. Sposób, w jaki w Polsce przedstawia się ostatnie morderstwa w Irlandii Płn., zirytował też Aleksandra Dietkowa, konsula generalnego w Edynburgu, któremu podlega Szkocja i Irlandia Płn. - Media tworzą atmosferę sensacji wokół trzech zabójstw Polaków w Irlandii Płn. Pomija się fakt, że sprawcami dwóch są sami Polacy - twierdzi.
Z danych naszego konsulatu w Edynburgu wynika, że w ubiegłym roku policja szkocka i północnoirlandzka zatrzymały ogółem 27 Polaków (na ok. 100 tys. zatrzymań), głównie za prowadzenie auta po pijanemu. Przez zdecydowaną większość Brytyjczyków Polacy wciąż są odbierani pozytywnie. Maciej Bator ze Stowarzyszenia Polskiego w Irlandii Płn. jako pozytywny przykład nastawienia władz wymienia choćby ich szeroką współpracę z polską policją. - Większość Polaków nie czuje się tu zagrożona, więc należy bardzo ważyć słowa przy doniesieniach o popełnianych na naszych rodakach przestępstwach - komentuje Maciej Bator.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl