Jak ogłosił GUS, przeciętny Polak zarabia dziś 3 081 zł. To o 4,4 proc. więcej niż jeszcze rok temu. Jednocześnie spadają ceny mieszkań. Z danych firmy doradczej Expander wynika, że przez rok obniżyły się od kilku do kilkunastu procent (najwięcej o 11 proc. w Krakowie i Sopocie).
Ale planującym kupno mieszkania to nie pomogło. - Paradoksalnie, przeciętną polską rodzinę stać na coraz mniej metrów. Jeszcze bardziej niż ceny mieszkań spadła nasza zdolność kredytowa - mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera. Wylicza, że dziś czteroosobowa rodzina o dochodach 3 500 zł netto dostanie nie więcej niż 208 tys. złotych kredytu, co stanowi aż o 23 proc. mniej niż przed rokiem (270 tys. złotych).
Oznacza to, że powierzchnia mieszkania, które można kupić za maksymalną kwotę kredytu w złotych, zmniejszyła się w ciągu roku o siedem metrów. Jeszcze gorzej jest w przypadku kredytów we frankach. Przed rokiem można było pożyczyć w tej walucie 245 tys. złotych. Dziś - o 120 tys. złotych mniej.
- Te zmiany pozbawiły mnie marzeń o własnym mieszkaniu - przyznaje 28-letni Krzysztof Jabłoński, pracownik agencji reklamowej w Warszawie. - Rok temu sprawdziłem, że mógłbym dostać 300 tys. złotych kredytu i kupić 36-metrową kawalerkę. Dziś takie mieszkanie wynajmuję. Nie zdążyłem. Gdy poprosiłem doradcę o ponowne wyliczenie, tydzień temu okazało się, że moja zdolność kredytowa zmalała o 30 proc. A rata przy kredycie na 35 lat wyniosłaby 1 800 złotych! Nie stać mnie.
Analitycy rynku nieruchomości nie widzą nadziei na zmiany. - Mieszkania, które już są na rynku, i tak będą systematycznie sprzedawane - mówi Marcin Jańczuk, analityk z agencji nieruchomości Metrohouse. - I będzie ich coraz mniej. Tylko w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy bieżącego roku liczba rozpoczętych budów spadła o 30 proc. Taniej niż dziś już nie będzie - mówi.
Według niego, to właśnie zamrożenie cen mieszkań spowoduje, że banki chętniej będą udzielać kredytów, bez obawy o spadek wartości nieruchomości. Skąd te przypuszczenia? Jańczuk już dziś wskazuje na Bank Allianz, który chce walczyć o klientów poprzez oferowanie kredytu hipotecznego na 105 proc. wartości nieruchomości. Dziś większość banków finansuje maksymalnie 80-90 proc. wartości mieszkania.
Allianz dodatkowo wydłużył okres spłaty kredytu do 50 lat, choć konkurencja udziela go najczęściej na 35 lat. Tak długi okres kredytowania jest konieczny, by miesięczna rata kredytu była niższa.
Dr Michał Macierzyński, ekspert z portalu Bankier.pl, uważa jednak, że to nie banki powinny ułatwiać dostęp do kredytów, ale deweloperzy - obniżyć ceny. - Teraz biorą kryzys na przeczekanie. Ale z niego nie wychodzi się z dnia na dzień, tylko co najmniej 2-3 lata. W końcu będą musieli obniżyć ceny, szczególnie, że dziś inkasują marże rzędu 40 proc. wartości inwestycji, a na świecie standard wynosi 20-25 proc. Mieszkania mogą być więc znacznie tańsze.
Chcesz kupić mieszkanie na kredyt? Jak udało ci się przekonać bank, by dał ci kredyt? A może zdecydowałeś się kupić znacznie mniejsze lokum? Napisz do nas: metro@agora.pl Pisz:
metro@agora.pl