>>
Coś z niczego - zabawki dla oszczędnych Trzy lata temu pani Alicja kupiła od prywatnej osoby mieszkanie na warszawskiej Pradze. Zapłaciła 360 tys. zł za mieszkanie "własnościowe" w bloku wybudowanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową Pax.
- Na początku czerwca zobaczyłam na klatce schodowej kartkę napisaną przez lokatorów, że wszystkich nas czekają dopłaty. Średnio ma być to 1 tys. zł do metra kwadratowego. Z pisma przysłanego przez spółdzielnię dowiedziałam się, że mam dopłacić 110 tys zł. Zamarłam - opowiada pani Alicja (prosi, aby nie ujawniać jej personaliów).
Poprzedni właściciel przedstawił jej przy sprzedaży u notariusza dokumenty, z których wyczytała, że mieszkanie w spółdzielni jest rozliczone. - Mieszkanie nie zalegało z opłatami, a wkład budowlany został wniesiony. Było też napisane, że obowiązuje całkowite rozliczenie inwestycji. Skoro obowiązuje, to uznałam, że jest wszystko zapłacone - dodaje pani Alicja.
Pani Alicja podkreśla, że jej na to nie stać. Już teraz płaci co miesiąc 1400 zł raty kredytu, plus 750 zł czynszu. Po dopłatach spółdzielni koszty mojego mieszkania wzrosną do 4,4 tys. - Bank mi nie podniesie kredytu o 1/3, bo nie mam takiej zdolności kredytowej. Jestem samotną matką i przestaje mnie być stać na moje mieszkanie - martwi się kobieta. I pyta: - Już zapłaciłam cenę, którą żąda ode mnie spółdzielnia, tylko na rynku wtórnym trzy lata temu. Dlaczego mam jeszcze raz płacić za to samo?
Prezes spółdzielni: moja córka też dopłaca Do podobnych wniosków doszli inni nabywcy mieszkań bloku. Wielotysięczne dopłaty czekają ok. 120 rodzin. Spółdzielnia Pax z dopłat nie zamierza rezygnować i zapewnia, że postępuje legalnie. Gwarantuje jej to prawo spółdzielcze, które zezwala na ostateczne rozliczenie inwestycji po jej zakończeniu (oddaniu do użytkowania gotowych bloków). I jeśli koszty budowy wzrosły od podpisania umowy, to różnicę trzeba dopłacić.
- W spółdzielni nie kupuje się mieszkania, ale przystępuje do inwestycji. I tak jak z budową domu rodzinnego koszt budowy może się zmienić - mówi Andrzej Ślązak, prezes Pax-u. Przypomina, że budowa tego bloku formalnie zakończy się dopiero w przyszłym miesiącu. A trwa wiele lat z powodu poważnych kłopotów finansowych spółdzielni (stała na krawędzi bankructwa). - Niektórzy przychodzili nawet do nas i dziękowali, że udało się zakończyć budowę. Dopłacać 50 tys. zł będzie nawet moja córka, która kupiła tu małe mieszkanie - dodaje prezes.
Sąsiadka prawniczka zrozumiała to samo co ja Ślązak tłumaczy, że spółdzielnia informuje wszystkich nabywców, którzy do nich przyjdą o stanie prawnym lokali i raczej nie było sytuacji, aby ktoś zataił, że cena mieszkań nie jest ostateczna. Radzi, żeby dokładnie czytać umowy. Bo jak się okazuje, pani Alicja źle zinterpretowała zdanie, że "obowiązuje rozliczenie inwestycji". - Faktycznie nie wpadłam na to, żeby zapoznawać się z ustawą o spółdzielniach. Ale w moim bloku kupiła mieszkanie prawniczka, która zwróciła uwagę na zapis o rozliczeniu. I zinterpretowała go tak samo - przyznaje pani Alicja.
Lokatorzy na dopłaty się jednak nie zgodzą. - Ludzie byli w szoku po zebraniu, na którym zostali poinformowani o dopłatach - podkreśla Urszula Stanowska, inna mieszka bloku. Niektórym naliczono 1,5 tys. do m kw. innym nawet 2,2 tys. (w zależności od wielkości wkładu budowlanego). Lokatorzy podejrzewają, że spółdzielnia chce na nich przerzucić koszty wcześniejszej niegospodarności, nie tylko na tej budowie. - Wina za opóźnienia w inwestycji leży po stronie spółdzielni, dlaczego my mamy za to płacić, że ceny rynkowe mieszkań wzrosły? - oburza się pani Urszula.
Jak komu się nie podoba to niech sprzeda mieszkanie Lokatorzy wynajęli prawnika i rozważają oddanie sprawy do sądu. - Tu nie chodzi o to, że ktoś płaci mniej, a ktoś inny więcej, ale o fakt zaliczania niektórych kosztów jako kosztów inwestycji. Mamy dokumenty, z których wynika, że za pieniądze lokatorów z Al. Stanów Zjednoczonych były finansowane inne inwestycje spółdzielni, a tak być nie powinno - przekonuje mec. Adam Szczepanik. Podejrzenia poniekąd potwierdza Jerzy Jankowski z KRS-u. - W ubiegłym roku przeprowadzono kontrolę w Pax-ie i wykryto nieprawidłowości w zakresie finansowania inwestycji. Zostało to zgłoszone do prokuratury - mówi Jankowski.
Prezes Pax-u żadnych kontroli się jednak nie boi i przypomina, że to on wyciągnął spółdzielnię ze stanu zapaści finansowej. Obiecuje, że skłonny jest do negocjacji i rozłożenia dopłat na raty lub zamiany mieszkania na mniejsze. A jeśli kogoś to nie zadowala to mieszkanie może sprzedać.
Czy oznacza to, że nikt kto mieszka w spółdzielczym mieszkaniu nie może spać spokojnie? W Gdyni spółdzielnia po taką dopłatę zgłosiła się po 10 latach, ale takich sytuacji powinno być już coraz mniej. W nowelizacji ustawy z 2007 roku zostało wprowadzone czasowe ograniczenie inwestycji (a pani Alicja kupiła mieszkanie w 2006 r.). Teraz Spółdzielnia ma na rozliczenie sześć miesięcy od zasiedlenia.
Jacek Bielecki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich uważa jednak, że prawo spółdzielcze sprzyja "pompowaniu" kosztów. - Domaganie się po paru latach rozliczenia kosztów jest niepoważne. Wielu ludzi się na to nacina, bo nie zna prawa - przyznaje Bielecki. I dodaje, że to właśnie z tego powodu spółdzielnie nie należą do ich organizacji, bo skupione z PZFD firmy deweloperskie obowiązuje jedna z góry ustalona cena. Spółdzielcy odpierają ten zarzut, że budują taniej, bo po kosztach, a deweloperzy drożej, bo dla zysku.
Dla MetraJak sprawdzić czy kupione na rynku wtórnym mieszkanie wybudowane przez spółdzielnię ma rozliczoną ostatecznie inwestycję?Jerzy Jankowski Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej:
- Najlepiej pójść do spółdzielni i zapytać, albo napisać pismo z prośbą o ostateczne rozliczenie. Spółdzielnia jest zobowiązana takich informacji udzielić. Jeżeli jest się członkiem spółdzielni, to wgląd w dokumenty jest ustawowo zagwarantowany. Spółdzielnia nie jest deweloperem ona nie sprzedaje swoim członkom mieszkań oni je budują za własne pieniądze i mają prawo wiedzieć jak są one wydatkowane.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl