http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gwiazdy przyjeżdżają dorobić do Polski

Michał Stangret
2009-08-27, ostatnia aktualizacja 2009-08-27 18:02

Na koncerty, których w tym roku było w Polsce rekordowo dużo, wydaliśmy ponad 200 milionów złotych. Zachodnie gwiazdy przyciąga do nas gwarancja, że można tu dobrze zarobić

Koncert Madonny na warszawskim Bemowie
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Koncert Madonny na warszawskim Bemowie
>> Hotel dla psa i kota na ostatni wakacyjny weekend

Madonna, U2, Radiohead... Jak wyliczył serwis Money.pl, tylko w ciągu tego lata odbyło się w Polsce już ok. 40 imprez z udziałem zachodnich gwiazd średniego i wielkiego kalibru, jak Nine Inch Nails, The Killers albo 50 Cent. Według szacunków dr Mirosława Pęczaka, dziennikarza "Polityki", socjologa kultury i badacza popkultury, który wykonuje podobne obliczenia, wszystkich imprez z zagranicznymi wykonawcami było w ciągu wakacyjnych miesięcy aż 80. - To dwukrotnie więcej niż w zeszłych latach - ocenia Pęczak.

Skąd ten napływ gwiazd? - Coraz więcej zachodnich twórców uświadamia sobie, że może u nas nieźle zarobić - mówi Pęczak. Sebastian Gawłowski z portalu Money.pl, który przygotował raport, dodaje, że w połowie zeszłego roku, gdy artyści decydowali, gdzie wystąpią w lecie 2009, złotówka miała mocną pozycję: - To jest bardzo ważny argument za występem, bo powoduje, że wynagrodzenie po przeliczeniu na euro czy dolary może być dużo większe. Po drugie, opłacenie występu zachodniego artysty staje się wtedy dla organizatora koncertu proporcjonalnie tańsze.

Dzięki tej sytuacji gwiazdy, które dotąd omijały nas szerokim łukiem - jak choćby Madonna - decydują się zawitać do Polski po raz pierwszy. Niektórzy, jak np. raper 50 Cent, przyjeżdżają coraz częściej, nawet co kilka-kilkanaście miesięcy.

Popularności koncertów sprzyja też fakt, że tego lata na wakacje nie wyjechało znacznie więcej Polaków. Z badań firmy Sedlak & Sedlak wynika, że na odpoczynek poza domem nie było stać aż 22 proc. z nas. Rok wcześniej nie wyjechało tylko 12 proc. Polaków. - Dzięki temu, że zrezygnowałam z wakacyjnego wyjazdu, i nie wydałam kilku tysięcy złotych, mogłam wydać 200 zł na bilet na U2 i 400 zł na Madonnę - opowiada Katarzyna Chrostowska, młodszy analityk w jednym z warszawskich banków.

- Trzeba przyznać, że jesteśmy dziś dobrym miejscem dorobku dla zachodnich gwiazd także dlatego, że nasz kraj został mniej dotknięty przez kryzys. Fani w Stanach czy w Europie Zachodniej mocno zacisnęli pasa, oszczędzają. U nas bywalcy koncertów są bardziej rozrzutni - dodaje Gawłowski.

Jak wynika z szacunków Money.pl, tylko uczestnicy czterech największych muzycznych wydarzeń tego lata - Heineken Open'er Festival w Gdyni, Coke Live Music Festival w Krakowie oraz wielkich show U2 i Madonny - na bilety wydali około 60 mln zł. Zważywszy na to, że imprezy te przyciągnęły ok. 270 tys. fanów muzyki, a widownia wszystkich 40 występów zagranicznych wykonawców może być wielokrotnie wyższa, całkowite wydatki Polaków na koncerty zamkną się w kwocie grubo powyżej 200 mln zł. Choć dokładnych danych nie ma, szacuje się, że w ubiegłym roku wpływy z koncertów w Polsce wynosiły o kilkadziesiąt milionów mniej.

Według Gawłowskiego, wiele gwiazd odwiedzi Polskę także w przyszłym roku: - A to dlatego, że złotówka znów jest mocna, a właśnie teraz podpisywane są umowy dotyczące przyszłorocznych występów.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Jest jeszcze inny aspekt kalifaktor 31.08.09, 14:34

    Taki mianowicie, ze "gwaizde" typu Suzanne Vega gosci sie na koncertach w Kongresowej i traktuje jak autentyczna gwiazde. Tymczasem w USA mozna ja obejrzec grajaca w barze na 9 ulicy na East»