Mariusz Jałoszewski: Po co policji więcej praw do inwigilowania Polaków, skoro spada przestępczość?
Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji: - Żeby być bardziej skutecznym. Kryminaliści szukają nowych metod działania, np. przenoszą się do internetu. Nowe uprawnienia mają nam pomóc w walce z groźnymi przestępcami i gangami, a stosowanie tych uprawnień będzie pod nadzorem sądu i prokuratury. Uczciwi obywatele nie mają się czego bać.
Można mieć jednak obawy, że prawo do wykorzystania informacji podsłuchanych "przy okazji" sprawi, że policjanci będą nagminnie nagrywać obywateli, zamiast prowadzić normalne śledztwa.
- Trudno mieć do nas pretensje, że nie chcemy przechodzić obojętnie obok wiedzy, że ktoś popełnił przestępstwo. W grupach przestępczych często podejrzewa się kogoś o handel narkotykami, a przy okazji dowiadujemy się na przykład, że ktoś na kogoś napadł. Dlaczego nie mamy tego wykorzystać? Tak robi się na całym świecie. Gdy w latach 90. dostaliśmy nowe uprawnienia, np. do wykorzystywania zeznań świadków koronnych, to toczyła się podobna dyskusja. Ale krytycy ucichli, gdy udało się nam rozbić najważniejsze gangi.
Źródło: Dziennik Metro