http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto zastąpi Beenhakkera, Żewłakowa, Krzynówka...

gru
2009-09-10, ostatnia aktualizacja 2009-09-10 18:57

Kto będzie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, komu z obecnych kadrowiczów trzeba podziękować, a komu dać jeszcze szansę, i który z młodych piłkarzy będzie stanowił o sile nowej drużyny narodowej?


Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Adam Godlewski, redaktor naczelny tygodnika "Piłka Nożna"

1. Stałaby się wielka krzywda, gdyby selekcjonerem nie został Franciszek Smuda. Prowadzone przez niego kluby miały wyniki i grały bardzo efektownie, dlatego zasłużył na tę funkcję.

2. Nie można wszystkich rozpędzić na cztery wiatry. Reprezentacji przydadzą się Jakub Błaszczykowski, Paweł Brożek, Robert Lewandowski. Wydaje się, że w najbliższej przyszłości trudno będzie sensownie zastąpić Artura Boruca. A godnie pożegnać należy piłkarzy doświadczonych, grających na mundialu w Japonii i Korei Południowej siedem lat temu: Michała Żewłakowa i Jacka Krzynówka.

3. Numerem jeden jest Patryk Małecki, który w Wiśle Kraków jest zdecydowanie lepszy od aktualnego reprezentanta Wojciecha Łobodzińskiego, a w kadrze był notorycznie pomijany.

Andrzej Janisz, Polskie Radio

1. Nazwiska nie podam. Wiem za to, że musi to być w mniejszym stopniu trener, a bardziej psycholog, człowiek, który umie rozmawiać z ludźmi, dotrzeć do piłkarzy. Jak Leo Beenhakker na początku pracy z kadrą. Wtedy wydawało się, że czego się nie dotknie, to zamienia w złoto: choćby wystawienie Dariusza Dudki nie na jego pozycji. Reprezentacja grała wtedy porywająco, ale nagle się skończyło. I dlatego potrzeba osoby, która wykrzesze entuzjazm z zawodników.

2. Starszym piłkarzom trzeba już podziękować. Ale przyszłość wciąż jest przed obydwoma Lewandowskimi, Brożkiem, Obraniakiem. Może Błaszczykowskim, ale on musi grać cały czas na przyzwoitym poziomie, bo teraz w Bundeslidze ma tylko przebłyski. Nie dajmy sobie wmówić, że jest gwiazdą tych rozgrywek.

3. Nie będę się mądrzył i posłużę się słowami Andrzeja Zamilskiego, trenera reprezentacji do lat 21, który powiedział, że nie widzi w swoim zespole piłkarzy mogących odmienić grę drużyny narodowej. Ostatecznie mogliby to być Grosicki, Rybus, Glik.

Krzysztof Budka, szef działu piłka nożna w "Przeglądzie Sportowym"

1. Orest Lenczyk, trener wciąż będący w formie, bezkompromisowy, niestety w wieku Beenhakkera i nie do zaakceptowania przez PZPN. Dlatego stawiam na Franciszka Smudę. Wśród pozostałych trenerów ligowych nie ma lepszego kandydata.

2. Dziękujemy już Borucowi, Żewłakowowi, Bosackiemu, Krzynówkowi, Mariuszowi Lewandowskiemu, Łobodzińskiemu. W reprezentacji wciąż jest miejsce dla Obraniaka, Brożka, Roberta Lewandowskiego, Rafała Murawskiego i mimo wszystko Smolarka. Wokół nich można budować nową drużynę.

3. Małecki, Peszko, zdrowy Boguski. To są piłkarze już dziś gotowi do gry na reprezentacyjnym poziomie.

Kto po Leo?

Leo Beenhakker nie jest już trenerem reprezentacji - powiedział zaraz po meczu ze Słowenią (0:3) przed kamerami telewizyjnymi prezes PZPN Grzegorz Lato. Wczoraj przepraszał Holendra za sposób, w jaki ogłosił koniec jego pracy z kadrą. Zdania jednak nie zmienił: w dwóch ostatnich meczach przegranych już eliminacji mistrzostw świata w RPA drużynę poprowadzi trener tymczasowy. Prezes Lato nie ukrywa, że prawdopodobnie będzie nim Stefan Majewski, aktualny opiekun reprezentacji do lat 23. Wybór stałego następcy Beenhakkera ma być dokonany w ciągu najbliższych tygodni. Lato zdradził, że w grę wchodzą Franciszek Smuda, Henryk Kasperczak, Majewski i Maciej Skorża. Kim są i jakie mają szanse na zastąpienie Leo?

Franciszek Smuda 60 proc. szans

61 lat. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich trenerów. Trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Polski (dwa razy z Widzewem Łódź, raz z Wisłą Kraków), wprowadził Widzew do Ligi Mistrzów. W poprzednich sezonach pracował w Lechu Poznań, czyniąc z niego najefektowniej grający zespół ekstraklasy. Obecnie pracuje w Zagłębiu Lubin, ale kontrakt ma tak skonstruowany, że w przypadku propozycji z PZPN natychmiast go rozwiązuje. Smuda od dawna "choruje" na reprezentację. Był bliski jej przyjęcia w 1997 r. i 1999 r.

Stefan Majewski 20 proc. szans

53 lata. Nazywany "Doktorem" z racji ukończenia słynnej szkoły trenerskiej w Kolonii i upodobania do stosowania różnych naukowych nowinek. Ulubieniec Antoniego Piechniczka, wiceprezesa ds. szkoleniowych PZPN. Nie ma większych sukcesów jako trener (m.in. 3. miejsce w ekstraklasie i dwa Puchary Polski z Amiką Wronki). Piłkarze, którzy z nim pracowali zarzucają mu, że po katorżniczych treningach nie mają potem sił na grę w meczach, choć w reprezentacji, gdzie zawodników do dyspozycji ma tylko kilka dni przed spotkaniem, to może być atut. Do tego dochodzi trudny charakter Majewskiego. W atmosferze skandalu "Doktor" dwukrotnie rozstawał się z Amiką. Za drugim razem, w 2004 r., piłkarze odmówili wyjścia na trening, dopóki na boisku będzie Majewski.

Maciej Skorża 15 proc. szans

37 lat. Jedyny spośród kandydatów, który nie był profesjonalnym piłkarzem. Karierę trenerską zawdzięcza Pawłowi Janasowi. Gdy ten szkolił Legię i prowadził trening nad Kanałkiem Piaseczyńskim, zauważył młodego studenta przyglądającego się zajęciom. Pozwolił mu robić notatki, a później zlecił prowadzenie banku informacji, gdy Janas objął reprezentację do lat 21. Janas w końcu sprowadził go do Wronek, gdzie w Amice był wiceprezesem. Tam Skorża pracował z młodzieżą i pierwszą drużyną. Później został asystentem Janasa w pierwszej reprezentacji. Po mundialu w 2006 r. w PZPN lansowano opcję, żeby Skorża przejął kadrę. Michał Listkiewicz postawił jednak na Leo Beenhakkera. Dziś Skorża jest trenerem Wisły Kraków.

Henryk Kasperczak 5 proc. szans

63 lata. Kluczowy piłkarz legendarnej drużyny Kazimierza Górskiego. Nie ma drugiego polskiego trenera, który miałby tyle sukcesów w pracy z drużynami narodowymi. Z Tunezją zajął drugie miejsce w Pucharze Narodów Afryki, prowadził ten zespół na igrzyskach w Atlancie w 1996 r. i mundialu we Francji w 1998 r. Pracował też z reprezentacjami Mali, Maroko i Senegalu. Trenersko ukształtował się we Francji (m.in. Metz, Montpellier, Bastia). Do objęcia drużyny narodowej przymierzany był kilka lat temu, gdy rewelacyjnie spisywał się z Wisłą Kraków w Pucharze UEFA (wiślacy wyeliminowali m.in. Schalke 04 Gelsenkirchen i AC Parma). W poprzednim sezonie spadł z Górnikiem Zabrze z ekstraklasy, mimo że dysponował jednym z wyższych w lidze budżetów i przyzwoitymi piłkarzami.



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos