>>
Hotel dla psa i kota Barbra Streisand Kobieta-instytucja, amerykańska ikona. Żydowska dziewczyna, która zaczynała w nocnych klubach Nowego Jorku, potem podbiła Broadway, a w końcu Hollywood. W wieku 27 lat miała już na koncie wszystkie najważniejsze amerykańskie nagrody: Grammy, Emmy, Złoty Glob i Oscara - za rolę w "Zabawnej dziewczynie" (1968). Kilka lat później zdobyła drugiego, za piosenkę do filmu "Narodziny gwiazdy" (1976).
Cher Kwintesencja amerykańskiego szaleństwa. Pół-Ormianka, pół-Indianka, która wyniosła się z domu w wieku 16 lat, by podbić rynek muzyczny (co jej się zresztą udało, najpierw w duecie z Sonnym Bono, potem solo). Słynie z niezliczonych operacji plastycznych i niesamowitych strojów, nie tylko estradowych. A do tego ma duży talent aktorski, o czym można się przekonać, oglądając "Maskę" (1985), "Czarownice z Eastwick" (1987), "Syreny" (1990) czy "Wpływ księżyca" (1987), za rolę w którym dostała Oscara.
Madonna Królowa popu zadebiutowała na ekranie jeszcze zanim wydała pierwszą płytę, ale film "A Certain Sacrifice" premierę miał dopiero, kiedy stała się sławna. Piosenkarka próbowała nie dopuścić do jego ukazania się, ale jej się to nie udało. Talentem aktorskim Madonna nie grzeszy, co jednak nie powstrzymuje jej od grania w filmach. Najlepiej poradziła sobie z rolą Evity w ekranizacji musicalu Andy'ego Lloyda Webbera (1996), nieźle też wypadła w małej rólce w "Śmierć nadejdzie jutro" (2002), ale zazwyczaj filmy z jej udziałem to porażki. I artystyczne, i finansowe.
Mariah Carey Pięciooktawowy głos, obejmujący wszystkie stopnie od altu do sopranu, nie wystarcza, żeby zostać dobrą aktorką. Za swoją próbę zatytułowaną "Glitter" (2001) Mariah Carey zapłaciła nagrodą Złotej Maliny dla najgorszej aktorki. Próbuje jednak dalej - w tym roku zagrała w dwóch filmach.
Whitney Houston Kolejna amerykańska diwa, która postanowiła podbić Hollywood. Ma na koncie jeden, za to naprawdę duży sukces - melodramat "The Bodyguard" (1992), w którym zagrała wielką śpiewającą gwiazdę, zaczynającą karierę aktorską, zmuszoną do wynajęcia osobistego ochroniarza, bo ktoś dybie na jej życie. Kevin Costner jakoś to przeżył.
Alanis Morissette Kanadyjska piosenkarka zaczynała aktorską karierę jako dziecko, w telewizyjnym programie komediowym. Gra rzadko, ale ma na koncie jedną naprawdę wielką rolę - wcieliła się w postać samego Boga w przezabawnej "Dogmie" Kevina Smitha (1999).
Maryla Rodowicz i Kasia Kowalska
Również nasze rodzime piosenkarki nie oparły się pokusie błyśnięcia na srebrnym ekranie. Maryla Rodowicz zagrała m.in. w "Panu Kleksie w kosmosie" (1988), "Dziejach mistrza Twardowskiego" (1995), a od 1999 roku gości od czasu do czasu w serialu "Rodzina zastępcza". Kasia Kowalska pojawiła się 13 lat temu w filmie "Nocne graffiti", zagrała narkomankę. Ale przygody z filmem nie zamierza powtarzać.