>>
Hotel dla psa i kota O rezygnacji z budowy tarczy poinformował wczoraj prezydent USA Barack Obama. Zgodnie z wcześniejszymi planami, w Czechach miał powstać radar, a w Polsce wyrzutnie rakiet przechwytujących. W zamian za zgodę liczyliśmy, że Amerykanie udzielą nam pomocy wojskowej, a sama obecność wyrzutni miała wzmocnić nasz sojusz z USA.
- Po analizie tego systemu zdecydowałem o nowym podejściu do obrony przeciwrakietowej w Europie. Będzie on mocniejszy, bardziej inteligentny i szybszy - stwierdził prezydent.
Ale o tym, że administracja Obamy może wycofać się z projektu mówiło się od wielu miesięcy. Premier Donald Tusk wydawał się decyzją prezydenta USA nie przejmować. - Rozmawiałem z prezydentem Obamą. Pytałem też, czy popełniliśmy błędy, czy styl negocjacji miał wpływ na tę decyzję i dostałem zapewnienie, że negocjacje wzmocniły przyjaźń polsko-amerykańską i zbudowały większe zaufanie - zapewniał polski premier.
Tajemniczo dodał, że Polska ma szanse uzyskać "dość ekskluzywną pozycję w stosunkach z USA". O co chodzi?
Sprawę nieco wyjaśnił amerykański sekretarz obrony, Robert Gates i wiceprzewodniczący Kolegium Szefów Połączonych Sztabów generała James E. Cartwrighta.
- Zaczynamy rozmowy o umieszczeniu nowego systemu obrony przeciwrakietowej w Polsce i Czechach - ujawnił Gates. Wyjaśnił, że nowy system, nazwany SM-3, oparty jest o mobilne radary i wyrzutnie rakiet przechwytujących. Urządzenia tego rodzaju instalowane są na okrętach, a Amerykanie pracują już nad tym, by system działał także na lądzie. W odróżnieniu od tarczy rakietowej w swoim nowym planie Stany Zjednoczone zakładają też współpracę z Rosją, która od początku była przeciwna wcześniejszym planom. Nie ukrywają też, że nowa instalacja spowodowałaby konieczność stacjonowania wojsk USA m.in. w naszym kraju. Co o tych planach mogą sądzić Polacy? Przed wojną Rosji z Gruzją ponad połowa pytanych była przeciwna jakimkolwiek amerykańskim instalacjom w naszym kraju. Po wybuchu konfliktu, w sondażu dla "Gazety Wyborczej", 60 proc. było już za tarczą.
- To doskonała wiadomość dla Polski - podkreśla jednak gen. Stanisław Koziej, były wiceminister obrony narodowej. - System SM-3 potrafi zestrzeliwać rakiety, które nadlatywałyby na terytorium Polski. Tarcza mogła bronić tylko terytorium amerykańskiego.
Na wieść o zmianie decyzji przez USA najszybciej zareagowała wczoraj Moskwa. - Jeśli USA mają zamiar porzucić swe plany rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Republice Czeskiej, to jest to dobra wiadomość - poinformowało rosyjskie ministerstwie spraw zagranicznych.