>>
Jamniki mają swoją paradę Dziś mandaty za złamanie przepisów drogowych czy inne drobne wykroczenia trzeba opłacać w banku lub na poczcie, bo policja w obawie przed korupcją nie może przyjmować gotówki. Przygotowywana przez MSWiA nowelizacja kodeksu postępowania ws. wykroczeń liberalizuje ten zakaz. Mandat można by opłacić kartą płatniczą bezpośrednio u wystawiającego go policjanta.
Resort uważa, że w ten sposób poprawi się ściągalność: część osób zdecyduje się zapłacić karę na miejscu, zamiast odkładać w nieskończoność konieczność stania w kolejce na poczcie. A państwo zaoszczędziłoby tym samym na długich procedurach - wysyłaniu upomnień i egzekucji skarbowej. W 2007 r. wystawiono mandaty na ponad pół miliarda złotych. Ściągnąć udało się ok. 300 mln.
MSWiA chce wyposażyć patrole drogówki w terminale do płatności kartą. - Mogą być przenośne, takie jak mają np. konduktorzy w PKP Intercity, albo zamontowane w radiowozie - mówi Adam Jasiński z Komendy Głównej Policji. Płacenie kartą nie będzie obowiązkowe. Chętni będą musieli ponieść koszty transakcji, czyli opłacić prowizję za korzystanie z terminalu (zazwyczaj 1,5-3 proc.) oraz koszt połączenia telefonicznego. Ułatwienia zaczną obowiązywać od 2011, jeśli zatwierdzi je rząd i Sejm.
- W innych krajach Europy policjanci już mają terminale. U nas też nie powinno być problemów - przekonuje Paweł Rychliński, dyrektor MasterCard Europe w Polsce.
Policja chce się wzorować na systemie, który od siedmiu lat działa w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. Służy on do wystawiania mandatów cudzoziemcom, głównie kierowcom ciężarówek. - Mamy za darmo bezprzewodowe terminale jednego z banków - mówi Michał Rzemieniewski z ITD. Ukarany i Inspekcja dostają wydruk opłaty za mandat np. na 100 zł, a dodatkowe 2 zł prowizji bank potrąca sobie automatycznie z konta zatrzymanego.
Dwa terminale wykorzystuje warszawska straż miejska, ale stoją one w biurze. - Kartą można zapłacić np. za odholowanie źle zaparkowanego samochodu. To koszt ok. 400 zł. Wiele osób nie ma przy sobie takiej gotówki, a każdemu zależy na czasie - wylicza Monika Niżniak, rzecznik stołecznej straży.
Kartą nie będzie można płacić za mandaty wystawione z fotoradarów, bo są one wysyłane pocztą.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl