http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Za mandat jak za lodówkę - zapłacisz kartą

Mariusz Jałoszewski
2009-09-21, ostatnia aktualizacja 2009-09-22 10:10

Mandaty za przekroczenie prędkości, śmiecenie czy zakłócanie ciszy nocnej będziemy mogli zapłacić kartą płatniczą - proponuje MSWiA

Jeśli rząd i Sejm zatwierdzą pomysł, ułatwienia zaczną obowiązywać od 2011r.
Fot. Paweł Sowa / AG
Jeśli rząd i Sejm zatwierdzą pomysł, ułatwienia zaczną obowiązywać od 2011r.
>> Jamniki mają swoją paradę

Dziś mandaty za złamanie przepisów drogowych czy inne drobne wykroczenia trzeba opłacać w banku lub na poczcie, bo policja w obawie przed korupcją nie może przyjmować gotówki. Przygotowywana przez MSWiA nowelizacja kodeksu postępowania ws. wykroczeń liberalizuje ten zakaz. Mandat można by opłacić kartą płatniczą bezpośrednio u wystawiającego go policjanta.

Resort uważa, że w ten sposób poprawi się ściągalność: część osób zdecyduje się zapłacić karę na miejscu, zamiast odkładać w nieskończoność konieczność stania w kolejce na poczcie. A państwo zaoszczędziłoby tym samym na długich procedurach - wysyłaniu upomnień i egzekucji skarbowej. W 2007 r. wystawiono mandaty na ponad pół miliarda złotych. Ściągnąć udało się ok. 300 mln.

MSWiA chce wyposażyć patrole drogówki w terminale do płatności kartą. - Mogą być przenośne, takie jak mają np. konduktorzy w PKP Intercity, albo zamontowane w radiowozie - mówi Adam Jasiński z Komendy Głównej Policji. Płacenie kartą nie będzie obowiązkowe. Chętni będą musieli ponieść koszty transakcji, czyli opłacić prowizję za korzystanie z terminalu (zazwyczaj 1,5-3 proc.) oraz koszt połączenia telefonicznego. Ułatwienia zaczną obowiązywać od 2011, jeśli zatwierdzi je rząd i Sejm.

- W innych krajach Europy policjanci już mają terminale. U nas też nie powinno być problemów - przekonuje Paweł Rychliński, dyrektor MasterCard Europe w Polsce.

Policja chce się wzorować na systemie, który od siedmiu lat działa w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. Służy on do wystawiania mandatów cudzoziemcom, głównie kierowcom ciężarówek. - Mamy za darmo bezprzewodowe terminale jednego z banków - mówi Michał Rzemieniewski z ITD. Ukarany i Inspekcja dostają wydruk opłaty za mandat np. na 100 zł, a dodatkowe 2 zł prowizji bank potrąca sobie automatycznie z konta zatrzymanego.

Dwa terminale wykorzystuje warszawska straż miejska, ale stoją one w biurze. - Kartą można zapłacić np. za odholowanie źle zaparkowanego samochodu. To koszt ok. 400 zł. Wiele osób nie ma przy sobie takiej gotówki, a każdemu zależy na czasie - wylicza Monika Niżniak, rzecznik stołecznej straży.

Kartą nie będzie można płacić za mandaty wystawione z fotoradarów, bo są one wysyłane pocztą.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów