>>
Hotel dla psa i kota
Czytelniczka "Metra" Anna (prosi, aby nie podawać jej nazwiska) kilka dni temu próbowała wykupić w jednej z warszawskich aptek lek dla męża chorego na nerki. Liczyła na zakup z upustem, bo przepisany przez lekarza specyfik jest na liście refundacyjnej. - Jednak zamiast 12 zł, zapłaciłam dwa razy tyle. Lekarz zapomniał zaznaczyć w odpowiedniej rubryce znaku X, który uprawnia do refundacji. Aptekarka był bezradna, lek mogła mi sprzedać za całą kwotę albo w ogóle - opowiada.
Farmaceuci nie chcą przyjmować nieczytelnych bądź błędnie wypisanych recept, bo NFZ nie zwraca pieniędzy za leki wydane na takiej podstawie. A chodzi o ogromne sumy. Tylko w ubiegłym roku NFZ odmówił aptekom zwrotu ponad 11 mln zł, a do połowy tego roku na ponad 5 mln zł. Najwięcej recept z błędami wypisali lekarze na Śląsku (odmowa refundacji na 2 mln zł) i na Mazowszu (1,5 mln zł). - Kontrolujemy apteki i na tej podstawie decydujemy, czy zwrócić im pieniądze. Odmawiamy w przypadkach nieczytelnie wpisanej nazwy leku, braku wszystkich danych pacjenta, rozmazanej pieczątki lekarza albo błędnego dawkowania - wylicza Joanna Pulchna z małopolskiego oddziału NFZ, który w tym roku odmówił aptekom zwrotu ok. pół miliona złotych.
- Nieczytelne recepty to straty finansowe dla nas i dla pacjentów. Lekarze nie ponoszą żadnych konsekwencji. Dlatego, jeżeli nieopatrznie przyjmiemy receptę z błędem, jeździmy do lekarzy i poprawiamy ją. A kiedy jest to niemożliwe, tracimy - przyznaje Wiesława Otok, kierownik apteki przy ul. Chmielnej w Warszawie. Klienci od niedawna mogą przeczytać umieszczoną tam informację: "Recepta nieprawidłowo wystawiona nie może być zrealizowana." - Pacjenci złoszczą się na nas i rozumiem ich. Ale takie jest zalecenie samorządu aptekarskiego i rozrządzenie ministra zdrowia - wyjaśnia Otok.
Co może zrobić pacjent, którego apteka odsyła bądź odmawia mu tańszej sprzedaży? - Może złożyć skargę do rzecznika praw pacjenta na lekarza, który błędnie prowadzi dokumentację medyczną. Nasza interwencja może zakończyć się nałożeniem kary finansowej na medyka. Recepty muszą być czytelne, by nie narazić pacjenta na zażycie leku, który mógłby mu zaszkodzić - ocenia Wanda Pawłowicz z mazowieckiego oddziału Funduszu.
Ministerstwo Zdrowia kończy właśnie prace nad nowelizacją rozporządzenia określającego zasady wydawania leków na receptę. Znajdzie się w nim kilka ułatwień dla pacjentów, m.in. możliwość nanoszenia na recepcie przez aptekarza znaku uprawniającego do refundacji.