http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tusk: wojna z PiS i CBA

Mariusz Jałoszewski
2009-10-07, ostatnia aktualizacja 2009-10-07 19:39

Będzie ostra walka o władzę. Premier oskarżył wczoraj partię Jarosława Kaczyńskiego i związane z nim Centralne Biuro Antykorupcyjne o polityczny zamach i przeszedł do kontrataku: dymisjonuje szefa CBA, zapowiada wojnę z PiS i chce komisji śledczej do afery hazardowej

Premier Donald Tusk podczas wczorajszej konferencji prasowej
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Premier Donald Tusk podczas wczorajszej konferencji prasowej
- Nie ma się co oszukiwać. PiS przy pomocy CBA zaatakował rząd i Platformę. Rozpoczął brutalną wojnę polityczną. W akcji CBA chodzi tylko o to, że Mariusz Kamiński użył wszelkich możliwości Biura przeciwko konkurentom politycznym PiS - mówił stanowczo premier.

Tusk zarzucił wywodzącemu się z PiS szefowi CBA, że zastawił na niego pułapkę, informując o podejrzeniach wobec polityków PO. Przypomniał, że tak samo CBA zachowało się dwa lata temu, przed wyborami parlamentarnymi, gdy zastawiło sidła na posłankę PO Beatę Sawicką. Kamiński sugerował wtedy publicznie, na kogo należy głosować. Czy CBA rzeczywiście obstawia już przyszłoroczne wybory prezydenckie? Czy z tego samego powodu zrobiło nieudaną akcję przeciwko Jolancie Kwaśniewskiej, którą udziałem w wyborach kusi SLD?

Dymisja Kamińskiego ma być gotowa do końca tygodnia. Sprawę ułatwia postawienie szefowi CBA przez prokuraturę zarzutów kierowania nielegalną prowokacją w aferze gruntowej. Do odwołania potrzebne są jednak opinie prezydenta i kolegium ds. służb specjalnych. Ten pierwszy już zapowiedział, że będzie się sprzeciwiał, ale jego opinia nie jest wiążąca. Może jednak zwlekać z jej wydaniem, żeby blokować dymisję.

Na CBA nie koniec. Premier idzie do przodu. Żeby wytrącić argumenty atakującej go opozycji z SLD i PiS, po dymisjach ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego (ich imiona padają w podsłuchach CBA) dorzuca kolejne. Wczoraj przyjął rezygnację polityków, którym nie można zarzucić udziału w aferze. To minister sprawiedliwości Andrzej Czuma (uniewinnił w swoich wypowiedziach polityków PO) oraz wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna, który będzie teraz kierował klubem PO w Sejmie. Przewija się on jako "Grześ" w rozmowach biznesmenów kiedy skarżą się, że "Grześ" blokuje ich pomysły. Dymisję dostał też wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld, który zgłaszał wiele zastrzeżeń do ustawy hazardowej. Ale robił to oficjalnie, a uwagi były merytoryczne.

Teraz polityczna jatka przeniesie się do Sejmu, bo Tusk chce komisji śledczej do afery hazardowej. Stąd nowa rola dla Schetyny. Wspierać go mają Sławomir Nowak, Rafał Grupiński (obaj z kancelarii premiera) i dotychczasowy rzecznik rządu Paweł Graś.

Prokuratura wszczęła już śledztwo w sprawie afery. Tusk zapowiedział, że będzie pracować bezstronnie, bo PO z PSL i SLD odrzucą prawdopodobnie dziś weto prezydenta do ustawy, która oddziela prokuraturę od ministra sprawiedliwości.

Kto dostanie wolne wakaty w ministerstwach? Nominacje będą w przyszłym tygodniu. Duże szanse na schedę po Czumie ma jego zastępca wiceminister Krzysztof Kwiatkowski z PO, a nie Włodzimierz Cimoszewicz, dla którego Tusk "nie ma oferty". Aktualna pozostaje kandydatura Jerzego Millera, byłego szefa NFZ, na ministra MSWiA.

Komentarze:

Mariusz Kamiński, szef CBA (fragmenty oświadczenia)

Wyrażam głębokie ubolewanie i zaniepokojenie, że skuteczne działania CBA nie znalazły akceptacji Prezesa Rady Ministrów i są rzeczywistym powodem mojego odwołania. Przez dwa lata mojej współpracy z Donaldem Tuskiem zawsze traktowałem go jako premiera mojego państwa. Dzisiaj przekonuję się, że jest on jedynie liderem partii politycznej. (...) Mimo wszystko prawda zwycięży.



Jarosław Kaczyński, szef PiS

Jeżeli stawiam naprzeciw siebie życiorysy Mariusza Kamińskiego i Donalda Tuska, to bardziej wierzę Kamińskiemu.

Mam prawo domagać się od premiera, by swoją osobę także postawił do dyspozycji tego śledztwa i nie rozpoczynał wojny politycznej. Premier nie mówił tu o sobie, a przecież sam jest w kręgu podejrzeń.

Premier nawołuje do wojny z PiS i chce stworzyć takie warunki, w których niczego się wyjaśnić nie da. Nie da się tego zrobić w warunkach wojennych. (...) Premier wyraźnie chce doprowadzić do wojny z PiS. To zabieg socjotechniczny.

Radio Zet

Grzegorz Napieralski, szef SLD

Donald Tusk, wyrzucając kolejnych ministrów z rządu, pokazuje, że najważniejsze dla niego jest to, żeby obronić własne nazwisko, prezydenturę oraz własną partię polityczną. Dotychczasowa polityka legła w gruzach. Polityka zaufania, personalna, a przede wszystkim polityka standardów, które zapowiadał Tusk w kampanii wyborczej. Miało być inaczej, a jest tragicznie. Widać, że kryzys w rządzie jest bardzo duży, sięga bardzo głęboko. Tusk mówi o standardach, ale tylko, aby ratować PO.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos