http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

CBA gra w statki i topi polskie stocznie

Mariusz Jałoszewski
2009-10-11, ostatnia aktualizacja 2009-10-11 19:47

To już ostra wojna CBA z rządem. Dymisjonowany szef Biura Mariusz Kamiński uderza w premiera aferą stoczniową. Strzela kapiszonami? Możliwe, bo jeśli wierzyć tylko wczorajszym przeciekom, winą rządu ma być to, że chciał uratować stocznie, sprzedając je Katarczykom

Minister Skarbu Aleksander Grad
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Minister Skarbu Aleksander Grad
ZOBACZ TAKŻE
>> Hotel dla psa i kota

Ledwie rząd pozbierał się po aferze hazardowej, a w piątek wybuchła "afera stoczniowa", dotycząca sprzedaży majątku upadłych stoczni w Szczecinie i Gdyni. Znowu padły podejrzenia na ekipę Donalda Tuska, bo w sprzedaż mają być zamieszane osoby publiczne i politycy PO. "Rzeczpospolita" sugerowała, że wśród podejrzanych jest minister skarbu Aleksander Grad - jego resort był odpowiedzialny za sprzedaż majątku stoczni. Więcej o aferze nie było wiadomo, bo CBA, które wpadło na jej trop, utajniło materiały. Informacje o sprawie rozesłano jedynie do prezydenta i marszałków Sejmu i Senatu. Premier otrzymał dokumenty na końcu. PiS natychmiast stwierdził, że stocznie to afera poważniejsza niż afera hazardowa. Jarosław Kaczyński ostrzegł nawet przed kryzysem państwa. Wtórowało mu SLD.

Grad na wszelki wypadek odsunął od sprawy odpowiedzialne za nią osoby, ale sam dymisji nie otrzymał. Aż w niedzielę po południu tym razem tygodnik "Wprost" (a nie, jak przy aferze hazardowej, "Rzeczpospolita") ujawnił w internecie część tajnych materiałów i stenogramów CBA z podsłuchów pracowników Agencji Rozwoju Przemysłu, a nawet ministra Aleksandra Grada! Tygodnik co kilkadziesiąt minut publikował kolejne dokumenty.

"Wprost" sugerował w nich, że osoby odpowiedzialne za sprzedaż stoczni w maju tego roku to tzw. grupa trzymająca stocznie, która preferowała inwestora z Kataru. Według tygodnika, zniechęcała ona innych potencjalnych kupców i martwiła się o to, czy Katarczycy na pewno wygrają przetarg. Ale z podsłuchów wynika, że pracownicy Agencji nie wiedzieli, kim jest tajemniczy inwestor, a nawet - jak sugeruje tygodnik - mogło go w ogóle nie być. A minister Grad, gdy usłyszał, że Katarczycy nie zgłosili się jeszcze do przetargu, pytał, czy można go przerwać. Najbardziej pikantne słowo to "kur...", którym rzuca jeden z pracowników.

Wczoraj wieczorem konferencję zwołał prezes ARP Wojciech Dąbrowski. Przypomniał, że majątek stoczni sprzedano na przetargu internetowym. I tylko katarska firma wpłaciła wadium oraz była zainteresowana tą częścią stoczni, która gwarantowała utrzymanie produkcji statków, a więc i pracę stoczniowcom. Inne startujące firmy oraz osoby fizyczne były zainteresowane tylko małymi kawałkami stoczni np. budynkami. Do przetargu zastrzeżeń nie miała też Komisja Europejska.

Ze sprzedaży stoczni nic jednak nie wyszło, bo Katarczycy nie wpłacili pieniędzy. Według "Newsweeka", inwestora reprezentował w Polsce Libańczyk, handlarz bronią. To z jego rachunku miało wpłynąć wadium, które przeszło na rzecz skarbu państwa. Pośrednik ponoć znał byłego prezydenckiego ministra Roberta Drabę i razem z nim odwiedził Gruzję. Dlaczego transakcja zakończyła się fiaskiem? "Newsweek" sugerował, że Libańczyk nie dostał prowizji za inny interes, który zrobił wcześniej z polską firmą zbrojeniową Bumar.

Sprawę stoczniowego przetargu zbada teraz prokuratura, bo przed CBA zawiadomiła ją Kancelaria Premiera. Rząd rozpisał kolejny przetarg na stocznie, ale wątpliwe, by po akcji CBA znalazł się jakiś chętny.

Wicemarszałek Sejmu z PO Stefan Niesiołowski nie ma wątpliwości, że ujawnienie tej sprawy to nowy atak na rząd odchodzącego z CBA Mariusza Kamińskiego. - Może wszystkich nagrywać, ale to się skończy - podkreśla Niesiołowski. Jego zdaniem, już dziś - gdy premier wyrzuci Kamińskiego ze stanowiska.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos