http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hazard po polsku

maj
2009-11-01, ostatnia aktualizacja 2009-11-01 21:16

Sercami i umysłami tysięcy Polaków zawładnęły automaty niskich wygranych do ok. 80 zł. To popularnie zwani jednoręcy bandyci - nazwa pochodzi od bocznej wajchy za którą się pociągało, dziś zastąpiły ją guziki - lub "owocówki", których nazwa kojarzy się z losowanymi obrazkami, które muszą się ułożyć w jedną całość, aby rozbić bank.

Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych skarży się do Brukseli na polski rząd, który jej zdaniem nową ustawą o grach hazardowych łamie unijne przepisy
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych skarży się do...
Takich maszyn jest w sumie prawie 50 tys. i dają wielu hazardzistom namiastkę prawdziwych jaskiń hazardu rodem z Las Vegas, czy Monte Carlo. Wstawiane są gdzie popadnie. Do drewnianych bud, małych kanciap w podziemnych przejściach, kiosków, obskurnych dworców. Są w dużych miastach i małych mieścinach, gdzie migająca maszyna jest czasami jedyną rozrywką. Tylko w Warszawie takich automatów jest 2575, czyli jeden na 660 mieszkańców. Ale już w ok. 30 tysięcznym Mińsku Mazowieckim jedna maszyna przypada na 441 osób. Rok temu Polacy wrzucili do nich rekordowe 8,5 mld zł! W poprzednich latach część z tych maszyn była kontrolowana przez mafię.

Bardziej cywilizowany hazard i w bardziej doborowym towarzystwie niż w ciemnych spelunach odbywa się w legalnie działających salonach gry, których mamy 204. Takie skupiska automatów mają nielimitowane stawki wygranej. Można tam wygrać nawet kilka tysięcy złotych. Działają w większych miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. W ubiegłym roku Polacy zostawili w nich 2,91 mld. Ale największy prestiż daje hazardzistom gra w 26 kasynach, które są tylko w miastach powyżej 250 tys. mieszkańców (1,35 mld zł obrotu). W kasynach oprócz automatów można zagrać w ruletkę, blackjacka (rodzaj oczka), w kości, czy pokera. Wchodzi się tam po okazaniu dowodu osobistego, a każde wejście jest odnotowywane.

Za formę hazardu uważane są też gry liczbowe np.Totalizatora Sportowego (rok temu 3,23 mld zł), i zakłady bukmacherskie (900 mln obrotów). W sumie w ubiegłym roku przychody z gier wyniosły ponad 17 mld zł, z czego 12 mld to wygrane graczy.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów