http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Areszt za biustonosze i ziemniaki z chodnika

Mariusz Jałoszewski
2009-11-01, ostatnia aktualizacja 2009-11-01 21:26

Posłowie ukręcili bicz na nielegalny handel na ulicach. Handlarzom będzie można konfiskować towar, a nawet wsadzać ich za kratki lub skierować do prac społecznych

Handel uliczny w Warszawie. Zdjęcie z roku 2003
Fot. Robert Kowalewski / AG
Handel uliczny w Warszawie. Zdjęcie z roku 2003
>> Jeżowe pogotowie

Zaostrzyć walkę z nielegalnymi straganiarzami chce sejmowa Komisja Przyjazne Państwo. Przygotowała małą nowelizację kodeksu wykroczeń, która wprowadza surowsze kary za nielegalne zajęcie chodnika lub ulicy. - Handel uliczny w miejscach do tego nieprzeznaczonych fatalnie wpływa na wizerunek miasta i jest uciążliwy dla otoczenia - tłumaczą posłowie. Jest jeszcze jeden argument. Straganiarze są nieuczciwą konkurencją dla płacących podatki sklepikarzy, mogą ich wręcz zniechęcać do legalnej działalności.

Nielegalny handel to spory problem głównie w dużych miastach, takich jak Warszawa, Łódź, oraz popularnych kurortach typu Zakopane czy Kołobrzeg. Handlarze ciągle powracają na chodniki i bawią się ze strażnikami miejskimi. Na ich widok pakują towar do torby i czekają albo schodzą z chodnika, który jest już poza pasem drogi. Niektórym opłaca się zapłacić maksymalnie kilkusetzłotowy mandat za zajęcie pasa drogowego lub handel bez zarejestrowanej działalności gospodarczej, bo wrzucają to w koszty działalności. Tym bardziej, że część straganów to własność przedsiębiorców, którzy zwietrzyli na tym niezły biznes. Wynajmują bezrobotnych i codziennie rozwożą ich po mieście, nie martwiąc się pozwoleniami. - Straż miejska nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Zwłaszcza kiedy jeden właściciel rozstawia nawet kilkanaście straganów z towarem - Handlarze biorą mandat, przekazują właścicielowi i stoją dalej. A tamten płaci go lub nie - mówi "Metru" Mirosław Sekuła, wiceszef Komisji Przyjazne Państwo.

Posłowie chcą, żeby straż miejska mogła towar rekwirować od ręki. Ale konfiskata nie będzie obowiązkowa i nie obejmie wszystkich. Raczej nie grozi ona starszym paniom lub drobnym handlarzom, tylko "hurtownikom", uporczywie łamiącym prawo. W takich przypadkach straż miejska zacznie bowiem kierować sprawy do sądu, który będzie mógł nałożyć 5 tys. zł grzywny (dziś to 500 zł). Będzie ona opłacana z zarekwirowanego towaru. Natomiast najbardziej oporni handlarze, szarpiący się z interweniującą strażą, trafią do aresztu lub będą pracować społecznie. - Ale my nie chcemy przeganiać pań, które handlują sznurówkami lub pietruszką. Strażnik najpierw poinstruuje, że tam nie można handlować - zapewnia rzecznik warszawskiej straży miejskiej Monika Niżniak.

Strażnicy cieszą się z propozycji nowych przepisów, bo już sama groźba natychmiastowej konfiskaty odstraszy wielu straganiarzy. Problemy mogą być jednak z magazynami na towar. W stolicy takich obaw nie ma, bo już dziś może on być odbierany przez urzędników ratusza. Są jednak wątpliwości, czy to legalne - nowe przepisy mają je rozwiać.

Prace nad nowelizacją kodeksu wykroczeń Sejm zacznie w tym tygodniu. Mirosław Sekuła liczy, że posłowie poprą projekt jego Komisji. - Wspierają nas straże miejskie, od Świnoujścia po Zakopane - zapewnia. Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak zastrzega jednak, że najpierw musi zobaczyć projekt. Za to rzecznik SLD Tomasz Kalita zastanawia się, czy kryzys to dobry moment na walkę z ulicznym handlem. - Z jednej strony to nielegalny handel i trzeba uporządkować ulice, ale część ludzi z tego żyje, część tam kupuje - zastanawia się Kalita.

Wątpliwości ma też Sąd Najwyższy. W opinii dla Komisji sugeruje, żeby jasno zapisać, że konfiskata towaru obejmie tylko handlarzy-recydywistów oraz "hurtowników", będzie to także kara za blokowanie miejsca dla pieszych i samochodów.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 20 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Areszt za biustonosze i ziemniaki z chodnika ft-35 02.11.09, 19:29

    Czemu tym ludziom nie dacie żyć. Jeśli nie będą handlować to będą napadać czy to wam odpowiada. Jeśli likwidujecie ich w handlu ,to dajcie im pracę Jeden z drugim pośle. Wam »

  • To jest prawo wg. Pis ! ! wska13 03.11.09, 09:57

    I znów jakieś nonsensowne uchwały i bzdury prawne rodem z Ziobry !Kobitka ma z działki jakies ekologiczne warzywka to za to trzeba ja wsadzić !To są działania pozorujące praworzadność ! Nie »

  • peło walczy aby żyło siem lepiej 0ffka 15.03.10, 18:31

    warszawianinom»