http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cierpliwy jak pacjent

kol
2009-11-09, ostatnia aktualizacja 2009-11-09 21:55

Nie ma numerków - słyszy się niemal we wszystkich publicznych przychodniach. NFZ odpowiada, że jeśli pacjent nie może dostać się do lekarza w dzień, powinien przyjść po pomoc w nocy

Polska ma najdłuższe
w Europie kolejki, słaby dostęp
do specjalistów, często łamane są
prawa pacjentów
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Polska ma najdłuższe w Europie kolejki, słaby dostęp do specjalistów, często...
Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że w całej Polsce pod koniec października na grypę chorowało ponad 10 tysięcy Polaków. Dwa tygodnie wcześniej chorych było o trzy tysiące mniej. Dostanie się do internisty jest niemal niemożliwe, nawet wtedy, gdy chcemy za wizytę zapłacić. Taki problem miała też Katarzyna, mama dziewięcioletniego Antka z Pruszkowa. Chłopiec od kilku dni gorączkuje, wczoraj nie poszedł do szkoły. Kobieta próbowała zapisać syna do lekarza rodzinnego. Bezskutecznie.

- Usłyszałam, że nie ma miejsca u żadnego lekarza - mówi. - Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, że nie mogłam dziecka zapisać także na dziś. To znaczy mogłam, ale rejestratorka przyznała, że miejsc jest kilka i trzeba by po nie ustawić się w kolejce, najlepiej przed siódmą rano. Zrezygnowałam. Zapisałam syna prywatnie, płacąc za to 70 złotych.

Urzędnicy Narodowego Funduszu Zdrowia twierdzą, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i radzą, by interweniować u kierownika przychodni, który musi zapewnić nam pomoc.

- Dziecko z gorączką bezwzględnie powinno zostać przyjęte przez lekarza. Gdy nie zagraża to zdrowiu dziecka, przychodnia rejonowa może doradzić skorzystanie z nocnej pomocy lekarskiej. Tam na pewno zostanie przyjęte - podkreśla Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego Funduszu.

NFZ odradza natomiast chorym wizytę w szpitalnej izbie przyjęć, bo tam na pomoc można czekać nawet kilka godzin. Zachęca za to do pisania skarg do Rzecznika Praw Pacjenta na przychodnie, które nie radzą sobie z przyjmowaniem chorych, bo takie pisma mogą być wyjątkowo skuteczne.

- Mieliśmy taki problem z jedną z przychodni w Warszawie - mówi Pawłowicz. - Pacjenci narzekali, że ciężko było dostać się do lekarza. Okazało się, że praca internistów była źle zorganizowana. Po interwencji Funduszu problem udało się rozwiązać.

Fundusz ostrzega jednak, że jeśli komuś nie starczy cierpliwości i pójdzie po pomoc do prywatnego lekarza, o zwrocie pieniędzy powinien zapomnieć, bo nie ma takiej prawnej możliwości.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Cierpliwy jak pacjent anna22290 16.11.09, 16:52

    czy Polske nie wstyt za taka opieke medyczne ,gdzie jeszcze w Europie istnieje taki twor ,wstyt tak jak mowia o Polsce w Niemczech chcesz sie pozbawic zycia jedz do Polski ,tam nie potrzeba»