http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mur runął po raz drugi

mista, kęs
2009-11-09, ostatnia aktualizacja 2009-11-09 21:57

Punkt 20.30. upadł pchnięty ręką Lecha Wałęsy. Legendarny przywódca "Solidarności" popchnął pierwszy z tysiąca bloków, ustawionych w centrum Berlina na linii muru, który przez 28 lat dzielił miasto i Europę.

Lech Wałęsa przewraca pierwszą kostkę symbolicznego muru
Fot. BERTHOLD STADLER AFP
Lech Wałęsa przewraca pierwszą kostkę symbolicznego muru
Następne padały na ziemię jak kostki domina. - Brawo! - krzyczeli ludzie, którzy mimo padającego deszczu tysiącami ustawili się na trasie domina.

To był kulminacyjny moment obchodów 20-lecia upadku muru berlińskiego. Pierwsza kostka przedstawia biało-czerwoną mapę Polski, Okrągły Stół, Pomnik Poległych Stoczniowców i sylwetkę papieża Jana Pawła II - na znak, że przemiany, które doprowadziły do upadku komunizmu, zaczęły się w Polsce.

Zanim Wałęsa przewrócił kostkę, powiedział: - To naród niemiecki i inne narody wymusiły na politykach decyzje, które ci musieli podjąć. Pokazaliśmy Niemcom, jak należy walczyć, by skończyć ten system. W taki sposób, na wartościach, na duchu, udało się naszemu pokoleniu zamknąć drugą tysiąclatkę chrześcijaństwa, bez podziałów, bez siły, pokojowo.

Kanclerz Angela Merkel dodała: - Wolność nie bierze się sama z siebie. Wolność trzeba wywalczyć. Upadek muru to zobowiązanie na XXI w. W naszych rękach leży przezwyciężenie granic naszych czasów, tak jak w 1989 r. udało się tego dokonać w tym podzielonym mieście.

Berlin wczoraj długo nie szedł spać. Na ulicach były tłumy, roześmiane twarze i wielka fiesta. A gdy symboliczny mur runął, zagrał Bon Jovi, a młodzi ludzie zaczęli tańczyć i popijać grzane wino na ulicach. Całe miasto rozświetlił pokaz sztucznych ogni.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów