http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ekipa Tuska na półmetku

Mariusz Jałoszewski, zach, maj, akar, mar, jack
2009-11-12, ostatnia aktualizacja 2009-11-12 18:55

W poniedziałek miną dwa lata od powołania rządu PO-PSL premiera Donalda Tuska. Rząd dostał kredyt zaufania od Polaków, którzy w przyspieszonych wyborach parlamentarnych powiedzieli rządowi PiS: koniec z pokazowymi aresztowaniami, dziką lustracją, atakami na Wałęsę i grupy zawodowe oraz koalicją z populistyczną Samoobroną i LPR

Listopad 2007. Początek działalności rządu premiera Donalda Tuska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Listopad 2007. Początek działalności rządu premiera Donalda Tuska
>> Witaminy dla psa i kota

Tusk w ponad trzygodzinnym exposé naobiecywał dużo. Ale w pierwszym roku nie musiał specjalnie się wytężać, bo wszystko co robił inaczej niż PiS wydawało się powrotem do normalności. Przez rok Tusk uspokoił emocje, miał ponad 50-procentowe poparcie. Ale popularność opierała się na strachu przed powrotem PiS do władzy. Drugi rok nie był już tak dobry. Część reform zawetował prezydent, do innych nie udało się przekonać SLD. Nie pojawiły się zapowiadane w exposé reformy finansów publicznych. Na dodatek rok temu wybuchł kryzys i okazało się, że nie tylko trzeba ciąć plany inwestycji, ale i że pieniędzy brakuje na bieżące wydatki np. zdrowie i emerytury.

Kolejny pech Tuska to wybuch afery hazardowej, z której jak na razie premier wyszedł obronną ręką, bo pokazał, że potrafi szybko wyczyścić swoje szeregi. Rząd nadal ma spore poparcie, choć ostatnio sondaże spadły do 40-50 proc. poparcia. Rządu PiS-u po dwóch latach już nie było.

Kultura i sport

Trudno krytykować ministra kultury. Bogdan Zdrojewski dogaduje się z artystami, sypie groszem na placówki kulturalne, chce ratować polskie wytwórnie filmowe. Dopilnował, by Centrum Chopinowskie było gotowe na przyszłoroczne obchody 200. rocznicy urodzin kompozytora. Reformuje niezmieniane od 1984 r. prawo prasowe oraz zliberalizował zasady wywozu mniej wartościowych zabytków za granicę. Z jego resortu wyszedł projekt ustawy medialnej, który dawał nadzieję na zmiany w mediach publicznych, ale popsuli go potem politycy.

Agnieszka Wlazeł, animator kultury, prezes Fundacji Impact: - Zdrojewski jest dobrym ministrem kultury. Dobrze zarządza kulturą, ma sensowne pomysły. Nie podoba mi się jedynie jego stosunek do organizacji pozarządowych. Toczy się tu nierówna walka między tymi, które działają na zasadzie projektów i muszą walczyć o byt, a tymi, które mają stałe dotacje. Poza tym rada organizacji przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie jest reprezentatywna. W jej skład wchodzą organizacje mające znamiona związków zawodowych takie jak Związek Polskich Artystów Plastyków czy Stowarzyszenie Filmowców Polskich.

Sportem długo rządził Mirosław Drzewiecki. Jego sukces to "Orliki" i rozkręcenie budowy stadionów na Euro 2012. Porażka? Nie udało mu się nic zmienić w PZPN, wprowadzonego kuratora musiał wycofać pod presją FIFA i UEFA. Po wybuchu afery hazardowej zastąpił go Adam Giersz.

Gospodarka

Odpowiada za nią czterech ministrów: finansów Jacek Rostowski, gospodarki Waldemar Pawlak, skarbu państwa Aleksander Grad i częściowo rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, która pilnuje tempa wydawania eurodotacji. Największą zasługą rządu na tym polu jest to, że Polska jako jedyna w UE nie wpadła w recesję i będziemy mieli dodatni wzrost PKB. Pomogło czarowanie Polaków, że kryzysu u nas nie będzie: dzięki temu nie było paniki. I tyle zasług w walce z kryzysem. Bo dodatni wzrost to efekt naszych zakupów, słabej złotówki, pakietów stymulacyjnych na Zachodzie i miliardów euro dotacji z UE np. na drogi (to sukces minister Bieńkowskiej). Inne sukcesy: ugoda z Eureko ws. PZU, walka o korzystne dla nas zapisy pakietu klimatycznego, rozkręcanie budowy gazoportu. Porażki: bankructwo stoczni w Gdyni i Szczecinie, brak obiecywanej przed wyborami reprywatyzacji zabranych za PRL majątków i prywatyzacji państwowych firm oraz potężna dziura w budżecie, którą rząd chce ratować zamachem na składki emerytalne w OFE. - Jestem rozczarowany działaniami rządu. Miały być obniżki podatków, ułatwienia przepisów dla firm, ale poza ugodą z Eureko nic się nie udało. ZUS bankrutuje, czeka nas katastrofa emerytalna - ocenia Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha.

Infrastruktura

To działka Cezarego Grabarczyka i częściowo minister rozwoju regionalnego. Największą zasługą Grabarczyka jest rozpisanie wszystkich przetargów na autostrady, które mają być gotowe na Euro 2012. Klapą wydaję się modernizacja kolei i dworców, na mistrzostwa uda się odnowić kilka z nich. Tory wyremontowane będą tylko na najważniejszych liniach w kraju. Degradacja czeka linie lokalne, zamknięte będą kolejne połączenia, w tym roku od pociągów odcięto np. Zamość. Na osłodę pozostaje zapowiadana modernizacja wagonów i przymiarki do budowy linii szybkiej kolei do Poznania i Wrocławia. Powiększa się przepaść infrastrukturalna między zachodem a wschodem Polski: nowe drogi powstają głównie w zachodniej i centralnej części kraju. - Plusem jest to, że coraz więcej pieniędzy na drogi idzie z UE, a mniej z budżetu. Minus to mniejsze środki na remonty już istniejących dróg. Dwa lata temu remontowaliśmy ich 1 tys. km rocznie, w tym 500, za rok 350. Za dużo myślimy o autostradach - ocenia Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Polityka zagraniczna

Twarzą Polski za granicą jest minister Radosław Sikorski. Na tym polu rządowi udało się dotrzymać słowa w sprawie wyjścia polskich wojsk z Iraku. Nasi żołnierze wciąż jednak stacjonują w Afganistanie i nic nie wskazuje na to, aby miały go opuścić. Mimo podpisania w ubiegłym roku z administracją Georga W. Busha porozumienia w sprawie rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej, kilka tygodni temu okazało się, że Amerykanie jednak tarczy u nas nie zbudują. Do tego tarcza popsuła naszego stosunki z Rosją. Dopiero z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, po ponad trzech latach przerwy, Polskę odwiedził prezydent Rosji Władimir Putin. Tusk był w Moskwie w lutym 2008 r. Był to efekt rezygnacji tandemu Tusk-Sikorski z ostrej retoryki, która charakteryzowała naszą politykę wobec Moskwy za rządów PiS.

- Największym plusem rządu jest stabilizacja naszych kontaktów z Unią Europejską. Permanentny konflikt zastąpiła współpraca i budowanie koalicji - mówi Krzysztof Bobiński, prezes fundacji Unia & Polska. Sukcesem naszej dyplomacji jest też wybór Jerzego Buzka na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Nie udało się za to wypracować nowej polityki wobec państw położonych za wschodnią granicą. Partnerstwo Wschodnie - pierwsza polska inicjatywa przyjęta przez UE, która ma zadanie zbliżenie państw byłego ZSRR z Unią - na razie nie przyniosło efektów.

Środowisko

Za kadencji ministra Macieja Nowickiego udało się wytyczyć nowe obszary Natura 2000. Nikt z resortu nie mówi jednak, jak rozwiązać sprawę Mazurskiego Parku Narodowego, o którego powstanie od lat apelują ekolodzy. - Na plus należy zaliczyć załatwienie sprawy Doliny Rospudy. Dobrze oceniam propozycję złożoną Białowieży [plan rozwoju gmin w zamian za ich zgodę na powiększenie parku narodowego]. Nikt wcześniej się na to nie zdobył - ocenia dr hab. Zbigniew Karaczun z Wydziału Ochrony Środowiska SGGW. I dodaje: - Kolejna ważna sprawa, którą udało się załatwić, to przepisy dotyczące handlu emisjami. Dzięki temu Polska zaczęła uczestniczyć w rynku uprawnień do emisji CO2. Niestety, gorzej jest z aktywną polityką klimatyczną. Ministerstwo Środowiska nie przekonało innych resortów - zwłaszcza Ministerstwa Gospodarki, że opłaca się chronić klimat. Ministrowi wystawiłbym czwórkę, rządowi, za opór przy wdrażaniu jego pomysłów - tróję.

Zdrowie

Ewa Kopacz wchodziła do resortu zdrowia z planem "uszczelnienia systemu" i przekształcenia publicznych szpitali w spółki. Jednak ustawa o komercjalizacji szpitali została zawetowana przez prezydenta. PO nie udało się przekonać innych partii do jego odrzucenia. Dziś o gruntownej reformie służby zdrowia się nie mówi, choć jak kolejki do lekarzy były, tak są dalej, a pieniędzy na leczenie wciąż brakuje. Nadal czekamy na koszyk usług medycznych, który jasno określi, co należy się nam w ramach ubezpieczenia.

Politykę obecnej ekipy chwalą za to młodzi lekarze, którzy dostali podwyżki i więcej miejsc na dobrych specjalizacjach. Jednak efekty tego posunięcia pacjenci odczują dopiero za kilka lat, kiedy młoda kadra skończy edukację.

Robert Mołdach, ekspert ds. ochrony zdrowia Konfederacji Pracodawców Polskich: - Jednym z głównych zaniedbań ministerstwa jest niewykorzystanie prywatnego sektora opieki zdrowotnej, który rocznie zasilamy ponad 20 mld zł. Gdyby udało się wprowadzić dobrowolne ubezpieczenia szpitalne, dziś do systemu wpływałoby znacznie więcej pieniędzy, a dyskusja o reformie służby zdrowia nie kończyłaby się na tym, jak równo podzielić między pacjentów biedę, czyli niewystarczające środki NFZ.

Edukacja

Przez dwa lata rząd wiele zmienił w edukacji - najgłośniejsza reforma to posłanie sześciolatków do szkół. Minister Katarzyna Hall nie potrafiła jednak przekonać do niej rodziców: długo ignorowała wątpliwości ich oraz ekspertów. Reformę przepchnięto, ale bałagan pozostał. Między innymi nauczyciele nie wiedzą, czego mają uczyć. Plusem resortu jest też utrzymanie - mimo kryzysu - podwyżek dla nauczycieli. Prof. Piotr Petrykowski z Wydziału Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu: - Ministerstwo nauki Katarzyny Hall i ministerstwo szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej miały dużo dobrych pomysłów, reformy udało się przyjąć. Kłopot w tym, że to raczej ruchy fasadowe, które w perspektywie nie doprowadzą do niezbędnych i głębokich zmian systemu. Największym problemem jest to, że te dwa resorty ze sobą nie współpracują. Właśnie podpisałem 17 dokumentów, które mają pomóc zrozumieć kuratorom i nauczycielom, o co chodzi w nomenklaturze, z której korzysta resort szkolnictwa wyższego! Resortom nie wystawiłbym oceny, tylko wpis warunkowy.

Bezpieczeństwo

Odpowiada za nie głównie MSWiA, kierowane przez Grzegorza Schetynę, a od niedawna Jerzego Millera, Bogdan Klich, kierujący Ministerstwem Obrony Narodowej oraz Krzysztof Kwiatkowski, trzeci już minister sprawiedliwości w tym rządzie. Tu akurat dzieje się dobrze, a rząd ma sukcesy. Powoli, ale systematycznie spada przestępczość w Polsce. W pewnej mierze to zasługa bogacenia się Polaków i tego, ze cześć naszych przestępców wyjechała na Zachód. Ale i policji, która jest co raz lepiej wyposażona. Systematycznie modernizuje się też wojsko (likwidacja poboru i zastąpienie go armią zawodową). Klich był jednak krytykowany przez wojskowych i od pewnego czasu wspomina się o jego dymisji. Z kolei resort sprawiedliwości swoje sukcesy zawdzięcza ministrowi Ćwiąkalskiemu (Czuma był pomyłką PO). Największe plusy: danie prokuratorom niezależności przez oddzielenie ich od ministra sprawiedliwości i wygonienie od przyszłego roku drobnych przestępców do prac społecznych. Porażka to ciągle za długie procesy w sądach i śledztwa, za drogie usługi prawników i ciągle nierozwiązany dostęp młodych prawników do korporacji.

Polityka społeczna

Szefowa resortu pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak to kontrowersyjna postać z PSL. Zarzuca się jej mobbingowanie podwładnych. Ma cięty język. Na Radzie Ministrów powiedziała kiedyś do innego ministra "spierdal...". Sukces Fedak to pakiet antykryzysowy, ale wszedł on za późno i pogarsza prawa pracowników. Sukcesem jest też przeforsowanie zakazu bicia dzieci, nawet w formie popularnego klapsa oraz likwidacja wcześniejszych emerytur. Ale nie widać pomysłu na ratowanie finansów publicznych. Mogłoby to dać dokończenie reformy emerytalnej, bo Polacy za szybko przechodzą na emerytury np. policjanci i kobiety. Nie ma reformy KRUS, bo opiera się jej PSL. Ostatnio Fedak wysunęła pomysł przejęcia części składek na emerytury z OFE i przekazania ich na łatanie dziury w ZUS.



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów