>>
Witaminy dla psa i kota Ile pieniędzy Polacy planują przeznaczyć na święta, sprawdziła w międzynarodowym badaniu firma doradcza Deloitte. Wynika z niego, że przeciętna rodzina wyda 375 euro, czyli ok. 1,5 tys. zł. - To 1,6 proc. więcej niż rok temu. Wzrost, a właściwie brak spadku, może dziwić. Bo średnio Europejczyk na święta wyda 600 euro, czyli około 4 proc. mniej - mówi Adam Chróścielewski z Deloitte. Z raportu wynika, że Irlandczycy wydatki przytną o ponad 22 proc., Brytyjczycy o 17 proc., Hiszpanie o 9 proc. - Gwiazdka to dla Polaków specyficzny okres. Kojarzymy go z entuzjazmem, wyjątkowym przeżyciem, rodziną. Nie chcemy na tym oszczędzać, jak w Europie Zachodniej - tłumaczy Chróścielewski.
Polak na święta będzie też hojny. Blisko połowę wydatków - ok. 700 zł - zamierzamy przeznaczyć na prezenty. 480 zł na dodatkową (świąteczną) żywność, 320 zł na spotkania towarzyskie, np. wspólne ze znajomymi wyjście do restauracji. Prezentów będziemy szukać tradycyjnie, w centrach handlowych i supermarketach: odwiedzi je ponad połowa z nas. I nie będziemy czekać na ostatnią chwilę. 82 proc. Polaków chce uniknąć tłoku (w Europie - 69 proc.), a co dziesiąty boi się nowej grypy. Mimo to, nie zamierzamy masowo przerzucać się na zakupy internetowe, bo na aukcje w sieci zajrzy tylko co trzeci z nas. - Internet wykorzystamy do wyszukania ofert, porównania cen - mówi Chróścielewski.
Czego oczekujemy od Mikołaja? Większość Europejczyków chce w tym roku dostać książkę - na pierwszym miejscu wśród wymarzonych prezentów wymieniają ją m.in. Niemcy, Holendrzy, Irlandczycy, Czesi i Włosi. Popularne są też bony towarowe (w Belgii), buty i odzież (w Hiszpanii). Polakom, podobnie jak Rumunom, największą radość sprawią perfumy i kosmetyki (49 proc.). W dalszej kolejności książki (43 proc.), ubrania (31 proc.) i biżuteria (28 proc.). Co trzeci badany chciałby dostać gotówkę, ale raczej będzie rozczarowany, bo taki prezent zamierza wręczyć o dziesiąty Polak.
Zdaniem ekonomisty Marka Zubera przyszłoroczne święta mogą być chudsze: - Coraz więcej ekspertów spodziewa się pogorszenia sytuacji gospodarczej w 2010 r.
Wzrost gospodarczy będzie za mały, by nie zwiększyło się bezrobocie. To pociągnie za sobą ograniczenie konsumpcji. Dlatego wielu Polaków, mając świadomość, że nadchodzą gorsze czasy, może traktować zbliżającą się gwiazdkę jako dobry moment, by sobie pozwolić na więcej i poszaleć z wydatkami.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl