http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ulgowa jazda z Intercity

mista
2009-11-23, ostatnia aktualizacja 2009-11-23 16:26

Kolejarze ostro walczą o pasażerów. Już w połowie grudnia najszybszymi i najdroższymi pociągami w Polsce będą mogli jeździć studenci, emeryci i renciści, korzystając z 37-proc. ulgi. Spółka PKP Przewozy Regionalne na ruch konkurencji odpowiada kolejnymi promocjami

Pociąg InterRegio
Fot. Andrzej Monczak / AG
Pociąg InterRegio
>> Pies policyjny działa jak broń

Obecnie uczniom, studentom, emerytom lub rencistom w pociągach kategorii InterCity nie przysługują zniżki ustawowe.

Takiego problemu nie ma konkurencyjny przewoźnik Przewozy Regionalne. Powód? InterRegio mają zgodnie z prawem status przejazdów ekspresowych, gdzie ulgi obowiązują. Efekt był taki, że klienci, mając wybór połączeń, często decydowali się na dużo tańsze InterRegio. I trudno się dziwić, skoro np. za bilet z Warszawy do Krakowa w pociągu InterCity trzeba zapłacić 100 zł, a za przejechanie tej samej trasy w InterRegio dzięki uldze - ok. 25 zł (co prawda podróż jest mniej komfortowa i o pół godziny dłuższa).

- Postanowiliśmy więc ubiegać się o to, by Ministerstwo Infrastruktury także nas uznało za linie ekspresowe. Zmieniamy w tym celu nazwę pociągów na Express IC. Ministerstwo Infrastruktury już się zgodziło na nasz pomysł. Jeśli wszystko potoczy się po naszej myśli, planujemy wprowadzenie ulg już od 13 grudnia, razem z nowym rozkładem - mówi Paweł Ney z Intercity, który zastrzega, że spółka czeka na formalną zgodę Ministerstwa Finansów, które musi zarezerwować w przyszłorocznym budżecie pieniądze na pokrycie ulg.

Ile? Ministerstwo kosztów na razie nie oszacowało. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że nawet jeśli wydatki byłyby duże, urzędnicy wyrażą na nie zgodę.

Marcin Kamola, analityk z Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR", jest pewny, że 37-proc. ulga należy się klientom Intercity, nawet gdyby spółka zmieniała nazwy pociągów na Express IC:

- Ustawa wyraźnie mówi, że ulga przysługuje klientom pociągów osobowych, pośpiesznych i ekspresowych. A Intercity do tej pory nie korzystało z tych ulg, bo nawet się o to nie starało. Przypomniało sobie o tej możliwości dopiero teraz, gdy coraz bardziej trzeba walczyć o klientów - ocenia Kamola.

Według niego, wprowadzenie ulg ustawowych może spowodować zwiększenie liczby podróżujących pociągami nawet o kilkanaście procent. - Do tej pory połączeń ekspresowych w Intercity było ok. 50, a teraz będzie dodatkowe 70. Skorzystają wszyscy, którzy korzystają z ulg. Zamiast 100 zł, za bilet ze stolicy do Krakowa zapłacą ok. 63 zł. A jeśli do tego dołączyć promocje, ceny zejdą nawet do ok. 30 zł za bilet - mówi Kamola.

Paweł Ney nie ukrywa, że firmie zależy na uczniach i studentach, a także rodzicach z dziećmi (dziś osoby poniżej 26 roku życia w najdroższych pociągach mogą korzystać z promocji i 26-proc. zniżki).

- To są osoby najbardziej mobilne, coraz częściej dojeżdżają np. do rodziny z miasta, w którym mieszkają, a dodatkowo wyjeżdżają na weekendy, ferie lub wakacje. Mamy nadzieję, że skorzystają z naszej oferty - mówi rzecznik.

Co o działaniach konkurencji sądzi spółka Przewozy Regionalne, która również chce przyciągnąć pasażerów tanimi połączeniami? - U nas zgodnie z ulgą ustawową połączenie Warszawa - Kraków kosztuje 25 zł, ale dzięki promocjom za bilet można zapłacić jedynie 13 zł. Zresztą to nie jest nasze ostatnie słowo, mamy zamiar ruszyć z nowymi promocjami jeszcze przed świętami - mówi Michał Lipiński z PKP Przewozy Regionalne.

Czy ulgowe bilety sprawią, że zaczniesz jeździć najdroższymi pociągami w Polsce? A może zamiast pociągu wybrać PKS? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów