>>
Pies policyjny działa jak broń
Po prawie dwóch latach negocjacji i sporów Parlament Europejski ma dziś ustalić, jak będzie funkcjonował rynek telekomunikacyjny na terenie całej Unii. Zgodnie z zapowiedziami europosłów, nowe przepisy zawarte w tzw. pakiecie telekomunikacyjnym mają wzmocnić prawa konsumentów.
W piątek napisaliśmy, że znajdą się w nim m.in. zasady regulujące odcinanie piratom dostępu do sieci. Są mało precyzyjne. W dokumencie mowa jest np., że odciąć od internetu będzie można tylko "z poszanowaniem zasady domniemania niewinności i prawa do prywatności" oraz w wyniku "uprzedniej, uczciwej i bezstronnej procedury". Nie sprecyzowano jednak, kto tę procedurę będzie przeprowadzał: sąd czy urzędnik jedną decyzją, czego boją się internauci. Ostatecznie rozstrzygną o tym dopiero parlamenty krajowe. Co jeszcze zawarte jest w pakiecie?
Zmiana operatora w jeden dzień
Operatorzy telekomunikacyjni będą mieli 24 godziny na przeniesienie i aktywację starego numeru u nowego dostawcy. Teraz bywa z tym różnie. W Polsce od lipca obowiązuje rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury, dające operatorowi dzień na przeniesienie numeru, ale w praktyce trwa to nawet miesiąc. Pakiet przewiduje, że operatorzy nie będą mogli wiązać klienta umowami dłuższymi niż dwuletnie. Do tego będą musieli zagwarantować rozwiązanie ich po roku. Umowa ma też określać m.in. minimalną jakość świadczenia usług (np. prędkość internetu) i rekompensatę, jeśli się okaże, że ta jakość jest niższa. W każdym kraju Unii powinien zostać uruchomiony jeden numer telefonu, pod którym będzie można zgłosić kradzież aparatów.
Ochrona przed spamem
Operatorzy internetu zostaną zmuszeni do inwestycji w ochronę przed spamem, czyli niechcianą reklamą przesyłaną pocztą elektroniczną. Mają nakładać takie zabezpieczenia, które wykryją i zidentyfikują nadawców spamu. Pakiet proponuje również, by operatorzy mieli możliwość wszczynania przeciwko takim nadawcom postępowań. Szczegóły na ten temat mają opracować poszczególne państwa UE.
Numer 112 nawet w czasie kataklizmu
Państwa Unii będą musiały zapewnić możliwość dodzwonienia się na numer alarmowy 112 nawet w przypadku załamania sieci, zwłaszcza w czasie katastrof (powodzi, pożarów, trzęsień ziemi) z każdego miejsca w UE. Europosłowie chcą też ustanowienia numeru 116 - infolinii o zaginionych dzieciach. Obecnie jej uruchomienie jest dobrowolne, a wprowadziło ją siedem państw członkowskich. W Polsce taka infolinia nie działa.