http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Interwencje: "Dwójka" ofiarą nieporozumienia

Kinga Graczyk
2009-11-26, ostatnia aktualizacja 2009-11-26 20:50

Bezczynność stołecznych urzędników o mały włos nie doprowadziła do zamknięcia szkoły. Gdyby nie interwencja "Metra", po wakacjach uczniowie 2 Społecznego LO wylądowaliby na bruku

Protest uczniów
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Protest uczniów "Dwójki" przeciwko likwidacji szkoły
ZOBACZ TAKŻE
Szkoła z dwudziestoletnią już tradycją od początku istnienia ma siedzibę przy ul. Nowowiejskiej 5. Budynek nieodpłatnie użyczało szkole najpierw Ministerstwo Edukacji Narodowej, a potem Ministerstwo Skarbu Państwa. Ale w sierpniu tego roku minister skarbu zdecydował, że czas skończyć z prowizorką - niby nasz budynek, ale i tak wy w nim siedzicie, więc załatwmy to formalnie. Resort skarbu wystosował zatem pismo do stołecznego urzędu miasta, w którym zaproponował wymianę budynku przy Nowowiejskiej na inny, którego miasto nie potrzebuje.

Oto jak brzmiała odpowiedź: "Biuro Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy stwierdza, iż m.st. Warszawa nie jest zainteresowane propozycją zamiany nieruchomości położonej przy ul. Nowowiejskiej 5 na inną, gdyż Dzielnica Śródmieście obecnie dysponuje odpowiednią bazą zaspokajającą potrzeby oświatowe mieszkańców." Odpowiedź konsultowano z Biurem Edukacji. - Urzędnicy doszli widać do wniosku, że dzieci uczące się w szkole społecznej i sama szkoła nie są ich - stwierdza dyrektor "Dwójki" Anna Sobala-Zbroszczyk. - Na moje pytanie do ratusza o to, jaka jest szansa na znalezienie innego lokalu dla szkoły, dostałam odpowiedź, że marna, a jeśli już, to w ciągu dwóch, trzech lat, pod warunkiem, że "coś się zwolni" - dodaje dyrektor.

- Czujemy się jak uczniowie drugiej kategorii - mówi z żalem Filip Król, przewodniczący samorządu uczniowskiego w 2 SLO w Warszawie.

Budynek przy Nowowiejskiej został wystawiony w ofercie dla innych instytucji. - Codziennie przychodzą jacyś ludzie, oglądają, robią zdjęcia - mówi Filip Król. Uczniowie przygotowali więc akcję informacyjną - mówią potencjalnym kupcom budynku, że jeśli transakcja dojdzie do skutku kilkuset licealistów nie będzie miało gdzie się uczyć. - Niektórzy od razu rezygnują, nikt nie ma pojęcia, że tutaj mieści się szkoła, która funkcjonuje - dodaje Filip.

Wszystko się zmieniło, kiedy zaczęliśmy dopytywać o los szkoły w ratuszu. Wówczas okazało się, że cała sprawa była nieporozumieniem wynikającym z niekompetencji któregoś z urzędników Biura Edukacji. - Zrobimy wszystko, by utrzymać przynajmniej status quo - zapewnia rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk, prywatnie absolwent "Dwójki". - Już gotowe jest pismo do Ministerstwa Skarbu Państwa, które zawiera prośbę o przedłużenie szkole umowy, a także o przekazanie budynku miastu.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos