>>
Pies policyjny działa jak broń W poniedziałek jednak najwięcej zamieszania narobiło nazwisko Jerzego Engelkinga, zastępcy prokuratora generalnego w czasach rządu PiS. Znany jest głównie z występu na multimedialnej konferencji, podczas której sugerował, że Janusz Kaczmarek wsypał akcję CBA wymierzoną w Andrzeja Leppera. Kandydaturę Engelkinga - jak ujawniła "Rzeczpospolita" - popiera Stowarzyszenie Prokuratorów Ad Vocem, zrzeszające prokuratorów bliskich Ziobrze.
Engelking to nie jedyna osoba, która zrobiła karierę za czasów PiS, a teraz chciałaby rządzić prokuraturą w Polsce. Do tego stanowiska przymierza się też Bogdan Święczkowski, były szef ABW, za czasów którego podczas próby zatrzymania przez agencję samobójstwo popełniła Barbara Blida. Były szef policji Konrad Kornatowski zeznał przed sejmową komisją śledczą, że na dwa dni przed śmiercią Blidy był na naradzie, na której Święczkowski miał mówić, że "sprawa aresztu w Katowicach jest już załatwiona". W tym czasie prezesem sądu okręgowego była żona szefa katowickiej ABW.
Do czasu zamknięcia tego wydania "Metra" CV złożyło lub to zapowiedziało jeszcze dziewięć osób, w tym obecny prokurator krajowy Edward Zalewski i znany ze ścigania mafii prok. Kazimierz Olejnik, który wypłynął za czasów SLD.
Niestety, ciągle brakuje znanych nazwisk ze świata prawniczego. Zwłaszcza sędziów, którzy nie byli uwikłani w politykę. Liczono, że zgłoszą się ci z Sądu Najwyższego, którzy podnieśliby autorytet tego urzędu i dali mu prawdziwą niezależność. Ale najwyższy szarżą wśród kandydatów jest prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie Tadeusz Haczkiewicz. Casting na szefa śledczych zamknięto wczoraj o północy. Krajowa Rada Sądownictwa dwójkę kandydatów dla prezydenta wybierze najpewniej na początku stycznia. Czy wyprzedzając ewentualny sprzeciw Lecha Kaczyńskiego, poprze aplikantów bliskich PiS, co pozwoliłoby opozycji odbić prokuraturę i stworzyć w niej nowe CBA? To raczej nierealny scenariusz, bo w KRS większość mają przedstawiciele sędziów, a ci pamiętają jak Zbigniew Ziobro próbował sterować wymiarami ścigania i sprawiedliwości. Ciągle trwają różne śledztwa, które mają wyjaśnić - na razie bezowocnie - czy za czasów PiS były w prokuraturze naciski.
Źle by się też stało, gdyby KRS, głosując nad "dwójką" dla prezydenta, wybrało najmniej kontrowersyjne osoby i postawiło nie na prawdziwego szeryfa, tylko na księgowego, pilnującego porządku w dokumentach. Bowiem to będzie pierwszy prokurator generalny i od niego zależy przyszłość tego urzędu oraz jego organizacja i sposób działania. Dlatego powinien być to pasjonat z misją. Czeka go ciężka praca i walka o prestiż urzędu oraz zawodu prokuratora.
Szef KRS Stanisław Dąbrowski zapewnia, że nie widzi problemu weta prezydenta. Nie martwią go też ludzie Ziobry. Wydaje się, że najwięcej szans mają sędziowie, bo ci zawsze byli niezależni i są najmniej kontrowersyjni. Ale atuty ma też np. były zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik, bo swego czasu za ściganie mafii dostał awans od ministra sprawiedliwości... Lecha Kaczyńskiego.
Mariusz Jałoszewski: Nie zgłosił się żaden sędzia Sądu Najwyższego, mało znanych nazwisk. Czy prokuraturą będzie rządził księgowy? Prof. Andrzej Zoll, współtwórca ustawy o rozdzieleniu stanowisk prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości: - Nie dziwię się, bo to dużo trudniejsza i mniej pewna praca. A w Sądzie Najwyższym posada i stan spoczynku [sędziowska emerytura] są stabilne. Poza tym, status sędziego jest bardzo wysoki. Tymczasem pierwszy prokurator generalny będzie miał dużo pracy, będzie musiał na nowo zorganizować prokuraturę oraz odpierać ataki polityków. Ale nie widzę żadnego kłopotu, bo do konkursu zgłosili się prokuratorzy z dużym doświadczeniem oraz sędziowie.
Zgłosili się też ludzie wiązani z PiS. A co będzie, jeśli prezydent zablokuje nominację, czekając na odpowiadającego mu kandydata? - Konkurs był otwarty. Ale wierzę w niezależnie działający KRS. Zaś o wybór prezydenta nie martwiłbym się na zapas.
Kto powinien być pierwszym niezależnym szeryfem? - Ktoś z wizją, poczuciem niezależności i rodzajem misji. To ważne, bo będzie to pierwszy taki prokurator.