>>
Witaminy dla psa i kota Właśnie kończy się rok, ogłoszony przez Sejm Rokiem Rodzicielstwa Zastępczego: - To ponury finał - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Dariusz Karłowicz, założyciel Fundacji Świętego Mikołaja, która wspomaga rodzinne domy dziecka. Takich domów mamy bardzo mało - zaledwie ok. 300. Powód to skomplikowane formalności związane z ich założeniem i niskie dofinansowanie, niewystarczające na potrzeby dzieci. Karłowicz zarzucił politykom, że wbrew zapowiedziom, nie uchwalili nowej ustawy wspierającej m.in. finansowo rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka.
Braki edukacyjne i kłopoty z nauką to problemy, na jakie skarży się 76 proc. rodziców zastępczych. Dlatego fundacja zbiera pieniądze, które przeznaczane są na pomoce szkolne, korepetycje, lekcje języków obcych i wycieczki edukacyjne dla dzieci. Apeluje do wszystkich o datek w ramach kampanii "Grunt to rodzina". To będzie już szósta jej edycja. W zeszłym roku fundacja sfinansowała pomoc edukacyjną dla 920 dzieci za ponad 1 mln zł. - Rodziców zastępczych na to nie stać. A otoczeni taką opieką wychowankowie szybko nadrabiają zaległości i zaczynają odnosić sukcesy w szkole - mówi Michał Rżysko z Fundacji Świętego Mikołaja.
Rodzice prowadzący domy dziecka apelują zaś do nauczycieli o zmianę postawy. - Przykro mi, gdy ciągle muszę się tłumaczyć w szkole z błędów, których nie popełniłam ja, tylko biologiczni rodzice moich podopiecznych. Te dzieci bardzo dużo przeszły, a w szkole oczekuje się, by po kilku miesiącach w rodzinnym domu dziecka już wszystko było w porządku - mówi pani Urszula Milczarek, prowadzącą rodzinny dom dziecka pod Warszawą.
JAK POMÓC Wyślij SMS o treści "Pomoc" pod numer 7545. Koszt to 5 zł. Cała kwota trafia na konto Fundacji Świętego Mikołaja
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl