>>
Pies policyjny działa jak broń Pieniądze wydajmy na lasy i lepsze silniki Z geologiem prof. Leszkiem Marksem rozmawia Jacek Różalski
W Kopenhadze politycy będą zastanawiać się, czy wydać setki miliardów euro na redukowanie emisji CO2. Czy efektem tego może być obniżenie średniej temperatury na świecie? - Politycy chcą wyrzucić te pieniądze na likwidowanie skutków ocieplenia, a nie przyczyn. W dodatku chcą tymi gigantycznymi kosztami obarczyć społeczeństwa na całym świecie. To jest niedopuszczalne i nie gwarantuje odniesienia sukcesu. Skutek będzie niezauważalny.
Redukcja emisji gazów nawet o połowę nic nie da? Temperatura nie spadnie? - Zmiany klimatu następują niezależnie od człowieka. Ich przyczynami są m.in. wzmożona aktywność słońca, zmiany ziemskiej orbity, prądów oceanicznych. Te zmiany zachodzą cyklicznie i mają najważniejszy wpływ na podnoszenie się ziemskiej temperatury oraz poziomu mórz. Gospodarka, którą ludzkość zbudowała, ma na te procesy minimalny wpływ. Niektórym trudno w to uwierzyć, bo widzą dymy wydobywające się z kominów. Emisja gazów cieplarnianych ma może pięcioprocentowy udział w podwyższaniu temperatury na Ziemi. Nasz wpływ na zmiany klimatu jest bardziej widoczny w skali lokalnej. Na przykład temperatura w Warszawie - mieście wytwarzającym więcej ciepła - potrafi być o kilka stopni wyższa niż w miejscowościach otaczających stolicę.
Na co w takim razie warto przeznaczyć te pieniądze? - Na przykład na rozwój paliwa wodorowego, a nie biopaliwa (bo ono też zanieczyszcza środowisko). Na sadzanie lasów, które będą pochłaniać CO2, na zwiększenie sprawności silników samochodowych.
Sprawmy, żeby elektrownie były bardziej efektywne, by z kilograma węgla dostawać dwa razy tyle energii co obecnie. W ten sposób można ograniczyć zużywanie bogactw naturalnych. Co z tego, że będzie się wprowadzało limity na emisję CO2, skoro i tak wiadomo, że z roku na rok zapotrzebowanie ludzkości na energię będzie rosło i zwiększy się produkcja gazów. Ocieplenie będzie postępować niezależnie od tego, co politycy postanowią w Kopenhadze.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl