>>
Pies policyjny działa jak broń Spekuluje się, że stołek ministra zajmie jego zastępca, mało znany Stanisław Gawłowski, wieloletni samorządowiec z Pomorza Zachodniego i szef tamtejszej Platformy.
Mariusz Jałoszewski: Ponoć zdominował pan resort środowiska. Obsadza go swoimi ludźmi, spiera się z ministrem Nowickim... Stanisław Gawłowski, wiceminister środowiska: - To kłamliwy obraz. Relacje z ministrem Nowickim mam dobre. Razem uzgadniamy ważne sprawy, ale to on stawia zawsze kropkę nad i. Niestety, informacje o dymisji ministra pojawiały się już kilka razy. Nie wiem dlaczego.
Moment jest fatalny. Nowicki otworzył bardzo ważny dla świata szczyt klimatyczny. A tu pojawia się taki sygnał, że w Polsce usuwa się z rządu fachowca, który jest za znaczną redukcją CO2. - Ktoś chciał zrobić krzywdę ministrowi i zaszkodzić Polsce. Jestem zaskoczony.
Ponoć delegacja rządowa będzie walczyć o 20-procentową redukcję CO2, a nie 30-procentową? - Polska zredukowała już CO2 o 30 proc. od początku lat 90. Gdyby dziś podnieść redukcję do 30 proc., to mielibyśmy z tym kłopoty. Bo musimy zmodernizować sektor energetyczny i postawić na odnawialne źródła energii.
To mówi przyszły minister środowiska? - Bardzo bym chciał, żeby Nowicki pracował przez kolejne dwa lata, bo dobrze mi się z nim współpracuje.
A iskrzyło pomiędzy panami? Nowicki za mało przejmował się gospodarką? Podobno nie chciał zgodzić się na budowę zapory na Wiśle w Nieszawie? - Nie było tarć, tylko informacje medialne, które ciągle dementowaliśmy. Ktoś wsadzał kij w mrowisko. Jest problem z istniejącą tamą we Włocławku. Więc albo ją rozbierzemy, ale wtedy obniży się poziom wody w Wiśle i będzie problem z osadami, które gromadzą się przed tamą, albo wybudujemy próg piętrzący za pieniądze budżetowe, albo zaporę w Nieszawie. Zgodziliśmy się, że jeśli znajdzie się inwestor prywatny, to nie ma problemu. Tamę chce budować Energa. Damy im szansę pod warunkiem, że będzie pozytywny raport środowiskowy.
Nie jest pan znany w branży środowiskowej. Pana CV to Ruch Wolność i Pokój, KPN i 15 lat w samorządzie lokalnym. - Zajmowałem się gospodarką komunalną, w tym ochroną środowiska. Kładłem podwaliny pod pierwsze elektrownie wiatrowe w Polsce, a w Ruchu Wolność i Pokój jako nastolatek protestowałem przeciwko budowie elektrowni atomowej w Żarnowcu.
Rząd chce budować elektrownie jądrowe. Nowicki woli oszczędzać to, co już mamy, oraz brać energię ze słońca i z wiatru. A pan? - Jeżeli chodzi o atom, to nadal mam mieszane uczucia. Ale obecne technologie są bezpieczne i nie protestowałbym przeciw budowie. Zresztą Polska musi korzystać z innych źródeł energii niż węgiel.
A co jest ważniejsze: środowisko czy gospodarka? - Wspólnie z ministrem odblokowaliśmy już budowę dróg, co pomogło gospodarce. Rozwój musi być zrównoważony. Dbanie o środowisko też jest ważne, ale trzeba pozyskać do tego ludzi.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl