>>
Jak radzić sobie z wszystkojedzącym psem Oficjalnie nie wiadomo, kto chce kierować TVP, bo rada nadzorcza stacji nazwisk kandydatów nie ujawniła. Z przecieków można się dowiedzieć, że spore szanse na fotel prezesa mają Przemysław Tejkowski, aktor i dyrektor rzeszowskiego teatru, oraz Jacek Karnowski, dziennikarz i obecny szef "Wiadomości". O prezesurę ma też walczyć Romuald Orzeł, dawniej pracownik Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, a później dyrektor zarządu TVP. Spekuluje się, że to kandydaci bliscy PiS, który do spółki z SLD dzieli posady w publicznych mediach. O obecnym pełniącym obowiązki szefa stacji Tomaszu Szatkowskim (kojarzonym z PiS) nikt nie wspomina. Nie wiadomo nawet, czy jest w gronie kandydatów na prezesa stacji.
Nie wskrzeszajmy wielkiego TVP Mariusz Jałoszewski: Wybór nowego prezesa zmieni coś w będącej w finansowych kłopotach TVP? Czy upolitycznione władze telewizji będą w stanie ją uratować przed zapaścią? prof. Wiesław Godzić, medioznawca z SWPS: - Polityczne sympatie kandydatów są aż zanadto wyraźne. Żaden prezes wybrany w takich okolicznościach nie może być przełomowy. Tej przełomowości nie gwarantują też kandydaci. Bo ani aktor, ani dziennikarz, nie mogą prowadzić firmy obracającej miliardami złotych. Tu potrzebny jest menadżer ze sprawnym zespołem.
To jaki jest ratunek dla TVP? - W sytuacji, gdy spadają wpływy z abonamentu i reklam, telewizja musiałaby być komercyjna. Ale nikt tego od niej nie oczekuje. Nie pozwala jej też na to prawo. Niestety, u nas nie dość, że nie ma dyskusji o mediach publicznych, to do władz nimi zarządzających nie wybiera się sprawnych menadżerów, tylko nieudaczników czy nawiedzonych aparatczyków.
A może TVP uratuje już trzeci projekt ustawy medialnej? Tym razem pisany przez ludzi związanych z kulturą? - To nie jest najlepszy projekt, bo jest oderwany od realiów. Nie powinno się wskrzeszać TVP, która idzie z kagankiem oświecać lud, bo ten nie jest już głupi. Trzeba robić telewizję przyszłości dla obecnych 20-30-latków. Dziś TVP jest za duża. Może powinna postawić na jeden duży kanał? Reszta mogłaby być kanałami niszowymi. Część audycji można zaś pokazywać w internecie, np. programy publicystyczne. To tańsze rozwiązanie, a pozwala na budowanie interakcji z widzem.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl