http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lewica idzie w bój o prezydenta

Mariusz Jałoszewski
2009-12-17, ostatnia aktualizacja 2009-12-17 19:33

Politycy zaczynają walkę o władzę. Na rok przed wyborami SLD jako pierwsza duża partia ogłosi, kto z jej ramienia ma walczyć o prezydenturę. Najpewniej będzie to Jerzy Szmajdziński. Ale Aleksander Kwaśniewski wzywa partie centrolewicowe do tego, żeby wystawiły wspólnego kandydata

Obchody dziesiątych urodzin SLD w maju tego roku
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Obchody dziesiątych urodzin SLD w maju tego roku


Ruletka wyborcza zacznie się kręcić w sobotę. SLD w salach wynajętych od prywatnej szkoły na warszawskim Mokotowie przedstawi program oraz kandydata na prezydenta. Nieoficjalnie mówi się, że będzie nim Jerzy Szmajdziński, polityk znany ze stonowanych poglądów. - Rekomendowało go kilka organizacji terenowych. Innych propozycji nie było. Robione przez nas badania potwierdziły, że jest najlepszym kandydatem - mówi Katarzyna Piekarska, rzecznik mazowieckiego SLD. W kampanii wyborczej kandydatowi SLD ma pomóc Aleksander Kwaśniewski. Jeśli były prezydent się zgodzi, będzie rządził sztabem wyborczym.

Wybór Szmajdzińskiego to gest młodego kierownictwa partii wobec starszych działaczy. Szef SLD Grzegorz Napieralski w ostatnich tygodniach był przez nich krytykowany m.in. za zawarcie nieformalnej koalicji z PiS w TVP.

- Kampania wyborcza będzie manifestacją jedności. Chcemy pokazać, że jest alternatywa dla dominacji dwóch prawicowych partii, czyli PO i PiS - zapewnia Tomasz Kalita, rzecznik SLD. Lewica chce walczyć o głosy najbiedniejszych i klasy średniej, ale tej mniej zamożnej. - Chcemy się skupić na poprawie dostępu do publicznej służby zdrowia, tanich lekach, dostępie do edukacji, walce z biedą, bezrobociem i na nowoczesnej gospodarce - wylicza Kalita. SLD zamierza też zdobywać głosy, rozniecając spór o rolę Kościoła w Polsce.

Tymczasem niektóre autorytety na lewicy jak Aleksander Kwaśniewski wzywają partie centrolewicowe do wystawienia wiosną wspólnego kandydata. Spekuluje się, że mógłby nim być Andrzej Olechowski, który w poniedziałek ma ogłosić, czy będzie startował. Popiera go Stronnictwo Demokratyczne Pawła Piskorskiego.

Niektórym na lewicy marzy się Włodzimierz Cimoszewicz, ale on od miesięcy konsekwentnie mówi nie. - Olechowski to człowiek prawicy. Dlaczego ktoś z lewicy miałby na niego głosować? Będziemy promować swojego kandydata - ucina spekulacje Kalita.

Katarzyna Piekarska dodaje: - Najpierw niech lewica wystawi jednego kandydata, a potem budujmy centrolewicę. SD ma inne poglądy i niekoniecznie musimy robić coś wspólnie.

SdPL, która po aferze Rywina wydzieliło się z SLD, kilka tygodni temu ogłosiła, że o prezydenturę z jej ramienia będzie się starał Tomasz Nałęcz.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos