http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szmajdziński powalczy, Miller powróci, Sierakowski podgryzie

Mariusz Jałoszewski
2009-12-20, ostatnia aktualizacja 2009-12-20 21:00

W SLD bez niespodzianek - kandydatem partii na prezydenta został w sobotę Jerzy Szmajdziński, obecny wicemarszałek Sejmu

Wicemarszałek Jerzy Szmajdziński i szef SLD Grzegorz Napieralski w Sejmie
Fot. S3awomir Kaminski / AG
Wicemarszałek Jerzy Szmajdziński i szef SLD Grzegorz Napieralski w Sejmie


Szmajdziński to 57-letni polityk od zawsze jest związany z Lewicą. Zaczynał w PZPR. Jego wybór uważa się więc za ukłon wobec "starych" w SLD, którzy ostro krytykowali niektóre posunięcia Grzegorza Napieralskiego. Były szef SLD Wojciech Olejniczak przyznaje, że Szmajdziński był jedyną osobą, która mogła uzyskać poparcie wszystkich delegatów. - Ani ja, ani Ryszard Kalisz, takiego poparcia byśmy nie uzyskali - nie kryje Olejniczak.

W kampanii wyborczej ma pomagać Aleksander Kwaśniewski. W imię hasła "wszystkie ręce na pokład" do SLD chce wrócić Leszek Miller, który sam odszedł z partii . Na sobotnim konwencie pojawił się też Józef Oleksy, dawniej wpływowy na Lewicy, a dziś outsider.

Czy razem coś zdziałają?. - Lewica jest słaba i podzielona, a Szmajdziński nie jest charyzmatyczny. Nie pociągnie za sobą tłumów. Jeśli dostanie 10 proc. głosów to będzie sukces. Niestety Lewica po czterech latach przepychanek PO i PiS nie wyrosła na trzecią siłę. Nie proponuje nic mocnego, tylko przyzwyczaiła nas do politycznej anemii - uważa politolog Wojciech Jabłoński z UW.

Mariusz Jałoszewski: "Polityczny projekt SLD się kończy. Wszyscy sensowni ludzie z tamtej strony zerkają w naszą stronę". To słowa lidera "Krytyki Politycznej" Sławomira Sierakowskiego z wywiadu dla sobotniej "Polski". SLD boi się "Krytyki", która chce zbudować nową lewicę i być może iść po władzę w Polsce?

Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu: W przeciwieństwie do Sierakowskiego jestem krytykiem tego co dzieje się na prawicy. Ja się nikogo nie boję i wszystkim życzę jak najlepiej. Ale nie aprobuje takiego sposobu uprawnia polityki, że człowiek lewicy ogłasza koniec innej części lewicy. Tak pozycji się nie buduje.

Politycy z PO, PSL i PiS i niektórzy komentatorzy nie dają Panu szans w walce o fotel prezydenta.

- Zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Ale ja ruszam w Polskę, bo ktoś kto startuje z niskiego poziomu musi postawić na spotkania z wyborcami. W niedzielę spotkałem ze związkowcami z KGHM, a dziś kolejne w Jeleniej Górze, Legnicy. Jutro będę we Wrocławiu.

Jakie jest przesłanie dla górników z KGHM? Zablokowanie prywatyzacji?

- Ważne są prawa związkowe, kodeks pracy, likwidacja bezrobocia. KGHM jest już wystarczająco sprywatyzowany. Kilkadziesiąt firm ma znaczenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. W państwowych rękach zostawiłbym m.in. linie przesyłowe energii, eksploatację surowców. Stać nas też na to, aby PKN Orlen nie był austriacki lub rosyjski.

W jaki sposób Lewica chce wygrać wybory?

- Mój program wyborczy zawarty jest w konstytucji, bo prezydent stoi na straży praw tam zapisanych tj. godności, wolność i praw obywateli oraz dba o rozwój kraju w oparciu o społeczną gospodarkę rynkową. Polacy nie są skazani na wybór między dwiema prawicowymi partiami. Poprzednie rządy SLD pokazały, że nasz czas był czasem dialogu i dobrego wizerunku Polski w UE. Potrafię godzić i nakłaniać do kompromisu. A przed Polską stoją poważne wyzwania, które wymagają porozumienia np. nasze relacje z Rosją, Ukrainą i Niemcami, polityka bezpieczeństwa narodowego, zagrożenie terroryzmem, zmiany klimatu, możliwy niedostatek energetyczny. Teraz w tych sprawach mamy wojnę, choć powinna być ciągłość stanowisk mimo zmieniających się kadencji rządów. Nie wspominając o edukacji, czy służbie zdrowia.

Na światowych salonach pomagają znajomości z politykami. Kogo Pan zna i w jakich językach mówi?

- Znam grono polityków socjalistycznych, a jako szef MON [w rządzie Leszka Millera- red] miałem kontakty m.in. z obecną minister sprawiedliwości Francji, ministrem ds. europejskich Wielkiej Brytanii, wice premierem Rosji i prezydent Chile. Znam rosyjski i angielski.

Jak rozwiązać napięte stosunki z Rosją?

- Przyjąłbym bez strachu i obaw ustalenia tzw. komisji ds. trudnych [zajmuje się historią-red], bez strachu o sprzyjanie Rosjanom. W Polsce jest za dużo rusofobii. Owszem historia ma znaczenie, ale jeszcze większe mają dobre stosunki w przyszłości. Musimy mieć też wpływ na europejską politykę wobec Rosji i wymagać od niej demokratycznych standardów.

Co z Ukrainą?

- Jej miejsce jest w NATO i UE. Traktujmy wspieranie i pomaganie Ukrainie w kategoriach bezpieczeństwa narodowego.

Aleksander Kwaśniewski apelował o jednego kandydata centrolewicy, który mógłby został wyłoniony wiosną. Ustąpi pan miejsca np. Andrzejowi Olechowskiemu popieranemu przez SD?

- Sprawa wspólnego kandydata została zamknięta w sobotę. Olechowski to twórca PO, a nie SLD. Więc to Donald Tusk powinien ustalać, czy wystawi wspólnego kandydata. Uważam, że swobodne dysponowanie elektoratem, mówienie, że ja tak postanowiłem więc tak się zachowajcie, to brak skromności.

Czy w sobotę skończył się konflikt młodych na czele z Napieralskim ze starymi, czyli Kwaśniewskim, Kaliszem? Czy do partii wrócą Miller, Oleksy?

- Chcę być kandydatem porozumienia społecznego, w tym Unii Pracy, związków zawodowych, organizacji pozarządowych, znaczących autorytetów. Do tego potrzebna jest konsolidacja SLD i ona następuje. Oleksy i Miller są twórcami SLD. Łatwiej jest wytłumaczyć dlaczego są w partii, niż poza nią.

Czy opowiada się Pan za zmianą konstytucji jak chce PO i osłabieniem roli prezydenta?

- Nie zgadzam się na polityczne harce wokół konstytucji. Rewolucyjne zmiany wymagają akceptacji narodu w referendum.

Lech Kaczyński często wetuje rządowe ustawy. A prezydent Szmajdziński? Co ze zgodą np. na płatne studia, prywatyzację szpitali?

- Bezpłatne studia i dostęp do publicznej służby zdrowia to jedna z konstytucyjnych zasad. Są obszary, na które nie ma społecznej zgody i wtedy prezydent jest wyrazicielem tej woli.



Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów