http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kolejowy rozjazd jazdy

Krzysztof Olszewski
2009-12-22, ostatnia aktualizacja 2009-12-22 18:00

Świąteczna podróż pociągiem do Białegostoku jest równie skomplikowana jak lot do Nowego Jorku. Ale jeśli nie przebrniemy przez gąszcz promocji, bożonarodzeniowa podróż okaże się wyjątkowo droga


Fot. Krzysztof Olszewski
ZOBACZ TAKŻE
>> Jak radzić sobie z wszystkojedzącym psem

Wystarczyło kilkanaście stopni mrozu, by sparaliżować ruch pociągów w całej Polsce. Spóźnienia dochodziły do kilku godzin. Na święta, jak zapowiadają synoptycy, mrozu nie będzie, ale na kolei i tak zastaniemy chaos. W kolejce do kasy można spędzić kilka godzin. Na najbardziej zatłoczonych liniach podróż odbędziemy w korytarzu albo nawet w toalecie. Nieogrzewane wagony czy półgodzinne spóźnienia to również nic wyjątkowego.

Sytuacji nie uratuje nawet kilkadziesiąt dodatkowych pociągów do najpopularniejszych miejscowości turystycznych, którymi kusi nas PKP InterCity, czy tańsze, ale o niższym standardzie pociągi InterRegio.

W tym roku pasażerów wykończą kolejowe promocje, które miały sprawić, że podróż będzie tańsza i przyjemniejsza. Większość z nich wprowadzono w połowie grudnia, kolejne wejdą w życie 1 stycznia, kiedy będziemy już wracamy z świątecznego wypoczynku. Jak zatem kupić bilet i trafić do odpowiedniego pociągu?

Najpierw musimy zdecydować z kim chcemy podróżować - pomiędzy dużymi miastami najczęściej kursują Przewozy Regionalne i InterCity. Warto też słuchać komunikatów na peronie, bo z tego samego mogą odjeżdżać dwa składy dwóch różnych spółek w tym samym kierunku, tyle że np. jeden z nich wyruszy w trasę kilkanaście minut później. Gdy się pomylimy, zapłacimy mandat, a w najlepszym wypadku będziemy musieli jeszcze raz kupić bilet.

Przed wyjazdem warto też zaplanować podróż w obie strony. Każdy z przewoźników przygotował wiele ofert promocyjnych. A jeśli ze świąt wracamy dopiero po Nowym Roku, to spółka InterCity zaoferuje kolejne promocje.

- Ofert rzeczywiście jest dużo, ale przynajmniej jest w czym wybierać - próbuje zaś przekuć w sukces kolejowy bałagan Paweł Ney, rzecznik PKP InterCity. - Naszym marzeniem jest to, by w przyszłości razem z Przewozami Regionalnymi stworzyć wspólną ofertę dla pasażerów. Do tego dążymy. Może uda się na kolejne Boże Narodzenie, bo jako kolej nie powinniśmy konkurować nie ze sobą, ale z samochodami czy autobusami.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów