http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wino tanie jak barszcz

Jacek Różalski
2009-12-29, ostatnia aktualizacja 2009-12-30 09:19

Już za niespełna 5 zł można w tym roku kupić butelkę, której odkorkowaniem przywitamy Nowy Rok. Ceny napojów z bąbelkami jeszcze nigdy nie były tak niskie

Budowa gigantycznej sceny na sylwestrowa zabawę w Warszawie
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Budowa gigantycznej sceny na sylwestrowa zabawę w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
>> Czego boją się koty?

W sklepach sieci Real "Kremlowskoje Igristoje" w butelce o pojemności 0,75 litra kosztuje 5,99 zł. Tańsze jest "Staroruskoje" - jedna butelka tej samej pojemności w Tesco jest warta 4,99 zł. Sprzedaż tych trunków dopiero się rozkręca. Apogeum nastąpi dziś i jutro, bo przecież Nowy Rok trzeba powitać szampanem. Tylko czy coś w tej cenie można tak nazwać? - Produktu za 4,99 nie można nazwać nawet winem musującym. To raczej napój winopodobny - mówi Hanna Hausman z firmy Vinpol, producenta wina z Torunia. Tłumaczy, że wina poniżej 10 zł zazwyczaj robione są na bazie soku owocowego i sztucznie nasycane dwutlenkiem węgla. Prawdziwe wina musujące otrzymywane są w procesie naturalnej, wtórnej fermentacji.

Zdaniem liczących się producentów, niska cena może wynikać z mniejszej zawartości alkoholu (zamiast standardowego 10-12 proc. może być 9 proc.) oraz mniejszej pojemności butelki (nie 0,75 l a 0,73 l).

Swoje robi też konkurencja. Wartość całego rynku win to 1,5 mld zł i rośnie on o ponad 10 proc. rocznie. Do tego dochodzą zabiegi supermarketów. - Proponują nam transakcje wiązane. Do granic możliwości obniżamy cenę wina musującego, ale stratę wyrównujemy ekstra zyskiem ze sprzedaży droższego alkoholu - opowiada jeden z producentów. To wszystko sprawiła, że o ile w 2002 r. butelka wina z bąbelkami 0,75 kosztowała średnio ponad 10 zł, a 2005 r. 9 zł, to teraz 7-8 zł.

Cenę zbijają również wszelkie odmian "Igristoje". Poza "Kremlowskoje Igristoje" w polskich sklepach można kupić: np.: "Moskowskoje", "Russkoje", "Mołdawskoje", "Zołotoje", "Carskoje", "Jantarnoje", "Staroruskoje", "Słodkoje" lub "Sewastopolskoje". Choć nazwa pisana jest cyrylicą, to produkty te często rozlewane są w Polsce. W ten sposób na sylwestrowe bąbelki stać każdego.

- Niestety, bo te napoje mają sporo alkoholu. Państwo powinno z tym walczyć, podnosząc akcyzę - uważa dyrektor Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka. Lech Jaworek, winiarz z Dolnego Śląska dodaje: - Skoro ciecz za 4,99 to woda, jakiś sok, odrobina alkoholu i CO2, po wypiciu sporej ilości będzie nas nie tylko boleć głowa, lecz także przytrafią się problemy z żołądkiem. Za dobre wino musujące trzeba zapłacić ponad 30 zł.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Wino tanie jak barszcz wedry 30.12.09, 10:41

    Zalezy po co sie kupuje 'szampana' - zeby go pic albo symbolicznie wypiclampke - wtedy nie ma znaczenia czy jest za 4 zl, czy 30zl.»

  • Wino tanie jak barszcz alik666 30.12.09, 22:54

    Gdyby tak kancelaria rezydenta wzięła sobie do serca ten krótki artykuł izaczęła zamawiać takie "winiacze" za 5zł zamiast tego co zamawia, oszczędnościw kraju pozwoliłyby na obniżkę akcyzy -»