>>
Pies policyjny działa jak broń Na początek świętować może 2 tys. osób - pracownicy łódzkiego ratusza. Prezydent miasta Jerzy Kropiwnicki już na początku grudnia podpisał zarządzenie dające im wolne 6 stycznia. Słynący z przywiązania do wiary katolickiej (jest rycerzem Zakonu Grobu Bożego, który wspiera finansowo chrześcijan w Izraelu), nie zapomniał przy tym o łodzianach planujących załatwić tego dnia sprawy w urzędzie. - Codziennie, od początku stycznia do 16 lutego, łódzkie urzędy pracują kwadrans dłużej. W sumie te kwadranse złożą się na osiem godzin pracy urzędniczej jednego dnia. Nie wymyśliliśmy sami tego systemu rekompensaty. Władze PRL stosowały go często przy odpracowywaniu sobót - mówi Kajus Augustyniak z łódzkiego ratusza. Przekonuje, że urzędnicy i petenci nie protestowali. - Mało tego. Łodzianie dzwonią do nas i dziękują, że w końcu zdążą załatwić swoje sprawy, co im się nie udało od dawna, bo pracują do 16 - mówi.
Ratusz nie ma pojęcia, jak urzędnicy będą świętować. - To ich prywatna sprawa. Ważne, że mają taką możliwość - mówi Augustyniak. Wiadomo jednak, że przykładem świecić będzie im szef. Jerzy Kropiwnicki oraz prezydenci sąsiednich Pabianic i Zgierza, niczym Trzej Królowie, pójdą do łódzkiej katedry i na ołtarzu złożą kadzidło oraz mirrę. W południe wezmą udział w uroczystej mszy.
Politycy chcą dać nam wolne To właśnie Kropiwnicki w ubiegłym roku zainicjował akcję na rzecz ustanowienia Trzech Króli trzynastym w roku dniem ustawowo wolnym od pracy. Pod obywatelskim projektem w tej sprawie zebrał podpisy ponad miliona Polaków. Sejm dwukrotnie inicjatywę odrzucał, ale politycy dostrzegli, że stoi za nią potężny elektorat, na którym można zbić kapitał w roku wyborczym. W efekcie klub PO ma gotowy własny projekt nowelizacji kodeksu pracy i ustawy o dniach wolnych od pracy (lada dzień ma trafić do Sejmu). Plan ten przewiduje, że w zamian za wolne w Trzech Króli pracownicy utracą dotychczasowe prawo do odebrania dnia wolnego w innym terminie, jeśli święto wypada w sobotę. Miłośnicy świętowania stracą na tym, bo ubędzie więcej wolnych dni niż ten jeden, który zyskają w Trzech Króli. Skrócić mogą się majowe długie weekendy, mniej wolnego będzie w okolicach świąt. W tym roku w sobotę wypadają dwa spośród dwunastu dni wolnych od pracy: Święto Pracy (1 maja) i pierwszy dzień Bożego Narodzenia (25 grudnia).
Pomysł Platformy popiera koalicyjny PSL. PiS się waha. - W połowie ubiegłego roku napisaliśmy własny projekt w tej sprawie. Nie ma w nim mowy o rezygnacji z odbierania dni wolnych, gdy święto przypada w sobotę. Będziemy go forsować, ale - to moje zdanie, nie klubu - w ostateczność warto przyjąć ustawę zaproponowaną przez PO. Najważniejsze jest zrobienie z Trzech Króli dnia wolnego, bo wiele osób tego chce - opowiada Stanisław Szwed z PiS, wiceszef sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Nie wiadomo, co zrobi lewica. Wcześniej jej posłowie mówili o trzynastym dniu wolnym, który każdy mógłby wykorzystać w wybranym przez siebie terminie.
Pracodawcy protestują Organizacje pracodawców są przeciwne. PKPP Lewiatan wyliczył, że wprowadzenie kolejnego dnia wolnego może przynieść firmom blisko 6 mld zł strat rocznie. Wtedy trzeba by ciąć etaty. - Dodatkowy dzień wolny właśnie na początku stycznia spowodowałby masowe wydłużanie sobie przez pracowników urlopów. Trwałyby one od świąt Bożego Narodzenia do 6 stycznia - mówi Grażyna Spytek-Bandurska z Lewiatana. Podkreśla, że gdyby pomysł wszedł w życie, Polska byłaby liderem w Europie pod względem liczby dni wolnych od pracy: - Dziś z dwunastoma wolnymi dniami jesteśmy w czołówce, obok Słowaków, Maltańczyków i Portugalczyków. Nie ma kraju, w którym byłoby ich aż trzynaście. Średnia europejska to 9,6 dnia.
Kolędujmy u znajomych i czcijmy nie-Polaków! Michał Stangret: Dwie trzecie Polaków chce wolnego w Trzech Króli, ale gdy ich zapytać, co będą tego szczególnego dnia robić - nie mają pojęcia. Jeśli już, to mówią o święceniu kredy, ale zdążą to zrobić po pracy. Tomasz Dostatni, dominikanin: - W wielu krajach popularnym zwyczajem związanym ze świętem Trzech Króli jest kolędowanie. Ludzie po Bożym Narodzeniu odwiedzają znajomych, dalszą rodzinę, niektórzy wspólne śpiewają kolędy. W Polsce robiono tak kilkadziesiąt lat temu, ale później zwyczaj ustąpił miejsca przedświątecznemu opłatkowi i to wtedy się odwiedzamy.
Ale my chyba po prostu chcemy wolnego, a nie jakiegoś szczególnego świętowania. Chcemy odpocząć od pracy w Wigilię (84 proc. Polaków według sondażu GfK Polonia), w Wielki Piątek (57 proc.). - Ludzie zawsze będą chcieli kolejnego dnia wolnego, bo przedłużą sobie urlop i pojadą na narty itp. Moim zdaniem wolne najbardziej przydałoby się w Wigilię. Ale o to nie występuje się tak głośno, jak w przypadku Trzech Króli. Ostatnio widać renesans tego święta.
Jakie jest jego znaczenie? - W wersji uwspółcześnionej to święto mniejszości. Ci trzej królowie, którzy przybyli do Betlejem, byli reprezentantami różnych narodów, a patrząc na to szerzej - w ogóle osób innych, odmiennych. Dlatego widziałbym sens, gdyby w ten dzień świętowano, organizując np. akcje charytatywne dla potrzebujących, w szczególności cudzoziemców, uchodźców, nie-Polaków.
Jak świętujesz i co robisz w dzień wolny od pracy? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl