>>
Pies policyjny działa jak broń I chociaż epidemiolodzy nie mają wątpliwości, że grypa jest w odwrocie, to zachorowań było o 10 tys. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Według ekspertów odpowiada za to właśnie wirus A/H1N1, który jest przyczyną większości zachorowań. Od listopada w Polsce zmarło z tego powodu ponad 150 osób.
Zdaniem ekspertów z PZH, kolejnej fali grypy możemy spodziewać się w lutym i marcu, kiedy podniesie się temperatura.
Tymczasem w Europie coraz więcej polityków atakuje Światową Organizację Zdrowia (WHO) za jej strategię walki z A/H1N1. Politycy sugerują, że instytucja uległa koncernom farmaceutycznym (producentom szczepionek), bo ich zdaniem groźby pandemii nie było. WHO zapowiedziała, że zgodzi się, by jej działania (związane z walką z grypą) zostały ocenione przez niezależnych ekspertów. Urzędnicy zastrzegli jednak, że możliwe dopiero za kilka miesięcy. - My nie możemy powiedzieć, że nastąpił koniec pandemii, dopóki przez dłuższy czas nie będzie sygnałów o kolejnych zachorowaniach - tłumaczyła Nyka Alexander z WHO.
Jednak na pierwsze pytania dotyczące grypy eksperci będą musieli odpowiedzieć już w najbliższy poniedziałek, podczas dorocznego podsumowania działalności organizacji. A 26 stycznia na posiedzeniu Rady Europy w Strasburgu odbędzie się spotkanie z przedstawicielami przemysłu farmaceutycznego i WHO, podczas którego podjęty ma być temat roli koncernów w prowadzonej kampanii szczepień przeciw nowej grypie A/H1N1.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl