>>
Zimowy punkt pomocy dla ptaków "Po początkowej klęsce z Hiszpanią Czesi dali trzy wielkie spektakle. Ten z Francją nie przyniósł jeszcze punktu, ale Węgrzy i Słoweńcy musieli zginąć" - cieszy się czeski dziennik "Mladá fronta Dnes".
- Pokazaliśmy światowy poziom. Muszą się nas bać wszystkie europejskie potęgi - triumfował po sensacyjnym zwycięstwie nad Słowenią (37:35) trener naszych południowych sąsiadów Martin Lipták. - Z Polakami musimy przygotować się na twardą walkę z obroną 6-0 i bramkarzem Szmalem - ocenia.
Murowanym faworytem meczu jest nasz zespół. Ale Czechów, którzy na co dzień grają w renomowanych klubach europejskich (m.in. w niemieckich Kiel i Lemgo), nie wolno nie doceniać.
Trener Bogdan Wenta szczególnie uwrażliwiał swych podopiecznych na Filipa Jichę. Dwumetrowy lewy rozgrywający THW Kiel (w jego barwach został królem strzelców ostatniej edycji Ligi Mistrzów) w czterech meczach Euro rzucił aż 40 bramek. Najlepszy z Polaków Bartosz Jurecki ma na koncie "tylko" 17 trafień.
- Bogdan i Daniel [Waszkiewicz, asystent Wenty] powiedzieli nam jak go zatrzymać - uspokaja "Shrek".
Z Bartoszem Jureckim, kołowym reprezentacji Polski, rozmawia Łukasz Jachimiak Wasz mecz z Hiszpanią oglądało 4,3 mln Polaków. Związek Piłki Ręcznej w Polsce prowadzi na swej stronie internetowej sondę, w której aż 65 procent głosujących widzi w was przyszłych mistrzów Europy. Robi wrażenie? - No pewnie, że robi. Nie wszystkie informacje z kraju do nas docierają. Słyszeliśmy tylko troszeczkę. Fajnie, że jest na szczypiorniaka mały boom.
Uwierz, że niemały. Ludzie bardzo liczą na wasz kolejny medal. - Każdy z nas chce przywieźć z Austrii krążek, ale wiemy, że do tego jeszcze daleka droga.
Z waszej perspektywy daleka, z punktu widzenia fanów - bliska. Wystarczy wygrać z Czechami i jesteście w czwórce. - Wiemy, jaka będzie stawka dzisiejszego meczu. Ale Czesi udowodnili, że nie są chłopcami do bicia. Przecież wygrali ze Słowenią, wcześniej z Francją przegrali tylko jedną bramką. To bardzo wymagający rywal, o czym przekonaliśmy się sami w październiku ubiegłego roku. Wtedy wygraliśmy z nimi w Kaliszu tylko 28:27. Łatwo nie było.
Czesi zagrają na luzie. Nie mają nic do stracenia. Dacie radę? - Musimy! Ich siłą jest brak stresu, naszą - zespół. Świetnie stoimy w obronie, w bramce dużo pomaga nam "Kasa" [Sławomir Szmal], a mecz z Hiszpanią pokazał, że naprawdę fajnie potrafimy grać w ataku.
To prawda. Rzucaliście piękne gole ze skrzydeł, ty brylowałeś na środku. Jak to się stało, że tak łatwo oszukiwaliście brązowych medalistów igrzysk olimpijskich? - Najważniejsze było to, że każdy atak graliśmy długo i spokojnie. Nawet jak mieliśmy dobre pozycje, to szukaliśmy jeszcze lepszych. Oby dzisiaj poszło nam tak samo.
Hiszpanie preferują wysoką obronę, z którą dotąd sobie nie radziliście. Może szkoda, że Czesi nie grają podobnie? - Racja, dotychczas cienko nam szło z wysokimi obronami. Fajnie, że wreszcie się przełamaliśmy. Czesi twardo staną strefą, a mają bardzo wysokich chłopaków, przez których ciężko się przedrzeć. Ale wiemy co robić. Na pewno będzie trzeba zachować spokój, nie odpalać rzutów za szybko, tylko zagrać i przez koło, i przez skrzydło, i z drugiej linii. Jak będziemy konsekwentni, będzie dobrze.
Macie pomysł na zatrzymanie Filipa Jichy? W czterech meczach rzucił aż 40 bramek, a we wspomnianym przez ciebie meczu w październiku - dziewięć. - Ciężko będzie go upilnować, ale zatrzymać można go tylko wtedy, gdy do błędów zmusi się jego kolegów. To oni pracują na świetne pozycje dla Jichy. Zrobimy wszystko, żeby musiał oddawać rzuty z gorzej wypracowanych akcji.
Wychwalają was gazety w całej Europie. W Hiszpanii, Niemczech i Skandynawii piszą, że jesteście faworytami mistrzostw. - Fajnie, że tak nas widzi cała Europa, ale my cały czas pamiętamy, że mistrzostwa Europy to strasznie trudny turniej. Tu jeden gorszy dzień może wszystko przekreślić. Ale jesteśmy mocni. Nawet kiedy graliśmy słabiej, potrafiliśmy wyszarpać ile się dało. Mówię oczywiście o meczu ze Słowenią. Takie sytuacje jak odrobienie czterech bramek w końcówce podbudowują nas i pozwalają wyciągać wnioski. To dzięki Słowenii tak dobrze zagraliśmy z Hiszpanią. Jeśli utrzymamy poziom z niedzieli, możemy wygrać z każdym.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl