http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > eMetro.pl >  Tematy dnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Kim jest polski dłużnik?

Jacek Różalski
2010-02-02, ostatnia aktualizacja 2010-02-02 20:01

Portret polskiego dłużnika: znak zodiaku - Bliźnięta lub Byk. Płeć - mężczyzna. Wiek - 35 lat. Do spłacenia 2,2 tys. zł

Pieniądze
Fot. Ida Stefanowicz
Pieniądze
>> Gustaw, kot z nadwagą...

Największa w Polsce firma windykacyjna Kruk S.A. (25 proc. rynku) przyjrzała się ponad 2 mln osób, które trafiły do jej rejestrów z powodu niespłacanych długów. Z analizy wynika, że kłopoty z ratami mają częściej mężczyźni (58 proc. dłużników).

Przeciętny pożyczkobiorca ma 35 lat, przy czym wiek różni się w poszczególnych województwach. Ci statystycznie najstarsi (37 lat) to mieszkańcy Kujaw, Pomorza, Dolnego Śląska i Opolszczyzny. Najmłodsi (25 lat) żyją w woj. warmińsko-mazurskim. Najwięcej dłużników jest w województwach: śląskim (328 tys.), mazowieckim (302 tys.) i dolnośląskim (227 tys.).

Tam też wartość zadłużenia jest najwyższa. Średnio polski kredytobiorca ma do oddania 2 250 zł. Ale są wyjątki. Najbardziej zadłużonym klientem Grupy Kruk S.A. jest pewien mieszkaniec woj. warmińsko-mazurskiego, którego wierzytelności przekroczyły 1 mln zł.

Długi przeciętnego Polaka zazwyczaj wynikają z tytułu nieuregulowanych kredytów konsumenckich (niespłacane karty kredytowe), zaległych rat (za telewizor, lodówkę, pralkę) oraz niezapłaconych rachunków za komórkę, telewizję czy internet. Wartość niespłaconych należności kumuluje się. O ile w 2008 r. wierzytelności przejęte przez Grupę Kruk S.A. wyniosły 2,7 mld zł, to w ubiegłym roku było to już 3,8 mld zł, co oznacza wzrost o ok. 30 proc.

- Obecny poziom zadłużenia statystycznego Polaka daje mu jeszcze szansę na uporanie się z tym problemem. Najgorszym wyjściem jest unikanie kontaktu z nami. Prowadzi to do narastania kwoty, a w efekcie do postępowania sądowego i komorniczego, które wiąże się z dodatkowymi kosztami - mówi Iwona Słomska, członek zarządu Grupy Kruk S.A.

Kłopoty ze spłatą długów częściej mają osoby spod znaku Bliźniąt i Byka. Najmniejszą grupę wśród pożyczkobiorców stanowią Skorpiony i Strzelce.

Bezrobotni rat nie spłacają

Z Michałem Macierzyńskim, analitykiem portalu Bankier.pl rozmawia Jacek Różalski

Z raportu przedstawionego przez Grupę Kruk S.A. wynika, że zadłużamy się na potęgę. Czyżby, mimo kryzysu, Polacy postępowali według starej zasady: zastaw się, a postaw się?

- Z raportu dowiadujemy się przede wszystkim, że Polacy mają coraz większe problemy ze spłatą wcześniej zaciągniętych kredytów. Choć prawdą jest, że wzrosła też liczba nowych dłużników. Coraz częściej też ściąganiem należności zajmują się wyspecjalizowane firmy.

Skąd się biorą te problemy?

- Choć niektórzy twierdzą, że kryzys nas ominął, faktem jest wzrost liczby bezrobotnych. W procentach nie wygląda to może dramatycznie (w grudniu 11,9 proc.), ale w liczbach bezwzględnych oznacza, że między listopadem a grudniem ubiegłego roku przybyło nam ok. 80 tys. ludzi bez pracy. Taki człowiek nie ma środków na spłacanie rat i rachunków. W najgorszej sytuacji są ci, którzy mają do spłacenia nie jeden, ale kilka kredytów. 100 tys. Polaków ma nawet po 10 różnych pożyczek. Zsumowana wartość długów przekracza ich miesięczne dochody.

Jak radzili sobie do tej pory?

- Żeby spłacić jeden kredyt, brali następny. Ale teraz coraz więcej banków monitoruje zadłużenie klientów i nie dają już pieniędzy ludziom, których dochody są mniejsze niż wartość miesięcznych rat.

Jakie znaczenie będzie miało wejście w życie, planowane przez Komisję Nadzoru Bankowego, wprowadzenie tzw. rekomendacji T (banki mają odmawiać pożyczek gdy odkryją, że dana osoba ma zobowiązania kredytowe, których spłata pochłania więcej niż 50 proc. dochodu)?

- Banki nie przyznają już kredytu osobom, które mogą mieć kłopoty z jego spłatą. Zaczną przyznawać ich mniej, ale ci, którzy zostaną zweryfikowani pozytywnie, czyli osoby dobrze zarabiające, niezadłużone, będą mogły liczyć na tańszy kredyt.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.8

4 głosy

  • Skąd się biorą pieniądze? 444a 05.02.10, 00:35

    No właśnie, każdy chce je mieć, a prawie nikt nie wie skąd się biorąpieniądze. Różne zeitgeisty wyjaśniają podstawy, ale można i szukać uoficjalnych źródeł.Bank nie może zbankrutować, pewnie»


Newsletter
Newsletter

Zamów artykuły z Metra na Twój adres e-mail. Zobacz przykład