http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > eMetro.pl >  Tematy dnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Zanim nazwiecie kogoś Polską B, sprawdźcie to

2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 22:53

W naszej dyskusji o tym, co jest Polską B i jakie są szanse rozwoju oddalonych od metropolii regionów, najwięcej obrońców znalazł Rzeszów. Ludzie doceniają w nim czystość, porządek i rozmach inwestycyjny. W poniedziałek czytelnik z Wrocławia zestawił oba miasta i bezlitośnie ocenił Wrocław

Rzeszów - rynek
Fot. Waldek Sosnowski / AG
Rzeszów - rynek
ZOBACZ TAKŻE
>> Gustaw, kot z nadwagą...

Nie krytykujcie Podkarpacia, przyjrzyjcie się Mazowszu

Powtarzanie haseł typu "Polska B" to dla mnie świadectwo głupoty i nieznajomości realiów. Poza tym to obraża mieszkańców wschodnich rejonów Polski. A czym różni się życie w Warszawie od życia w Rzeszowie?
No tak, różnice są: w Rzeszowie jest spokojniej, czyściej, bezpieczniej i nieporównywalnie taniej. Pochodzę z Podkarpacia, od kilku lat mieszkam w Warszawie, ale do fryzjera nie pójdę tu nigdy, bo za 28 zł wydane w Warszawie na Podkarpaciu fryzjera odwiedzę trzy razy. Osoby, które twierdzą, że na Podkarpaciu jest gorzej, niech najpierw tam pojadą i przekonają się, czym różni się tamtejsza zapyziała wioska od zapyziałej wioski z dziurawą drogą na Mazowszu czy Dolnym Śląsku. Może lepiej, gdy niedowiarki poczytają trochę o osiągnięciach Rzeszowa z ostatnich lat, a rząd zajmie się w końcu rzetelną pracą na rzecz biedniejszych regionów, które ciągle są lekceważone.
Tomek

Gdyby była godziwa praca, wróciłbym do Zamościa

Pochodzę z Zamościa, studiowałem w Lublinie, pracuję w Warszawie - mam więc skalę porównawczą. Po artykule o Rzeszowie mogę stwierdzić, że Lublin i Zamość mają podobne zalety. Niestety, mają też podobne wady. Główne to trudność w znalezieniu pracy oraz niskie zarobki. W mniejszych miastach jest duże rozwarstwienie w wysokości zarobków. Najzamożniejsi mieszkańcy to ci prowadzący własną działalność gospodarczą. Duża podaż siły roboczej nie zmusza przedsiębiorców do płacenia przyzwoitych wynagrodzeń. W większych miastach zmusza ich do tego konkurencja.
Gdyby nie taki stan rzeczy, z wielką chęcią wróciłbym do rodzinnego miasta.
A poza tym chwaliliście wygląd Rzeszowa. To zrozumiałe, przecież są środki unijne, które muszą być rozdysponowane.
Paweł Borys

--------------------

Zdaje się, że dochodzimy do sedna. Karierę i wysokie zarobki zapewniają tylko duże miasta. Więc może jednak miał rację prof. Bohdan Jałowiecki, kiedy mówił, że za pracą trzeba wyjechać do metropolii? A wy jak myślicie? Czy spokój, bezpieczeństwo i czystość są warte niższych zarobków? Piszcie: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.3

3 głosy

Brak komentarzy

Newsletter
Newsletter

Zamów artykuły z Metra na Twój adres e-mail. Zobacz przykład