>>
Co zrobić, by psi oddech nie powalił właściciela? - To nie my zaczęliśmy tę walkę, tylko kibice - zaznacza sekretarz piłkarskiej centrali Zdzisław Kręcina.
10 lutego sąd na wniosek PZPN wydał decyzję o zablokowaniu portalu, na którym ponad 320 tysięcy internautów wyrażało swoje rozgoryczenie nieporadnością Związku. A kilka dni temu Komitet Założycielski Stowarzyszenia "SOS dla Polskiej Piłki", powstały z inicjatywy Koniecpzpn.pl, oraz Serweradmin, były administrator tej strony, otrzymali pozew o ochronę dóbr osobistych i bezprawne wykorzystanie znaku towarowego PZPN. Piłkarska centrala żąda prawie 100 tys. złotych oraz oficjalnych przeprosin.
- To zaskoczenie - mówi Sławomir Bajdas, prezes "SOS dla Polskiej Piłki". - Nie spodziewaliśmy się, że stowarzyszeniu zarzuci się łamanie prawa.
Stronę kibiców reprezentuje radca prawny Michał Budzikur. - Zgodnie z regulaminem forum, administrator strony nie odpowiada za wypowiedzi użytkowników, jest to otwarta forma dyskusji i każdy może wypowiedzieć swoje zdanie - twierdzi.
Innego zdania jest reprezentująca interesy Związku mecenas Dorota Kulińska. - Administrator nie odpowiada do momentu, dopóki nie wie, że wypowiedzi mogą łamać czyjeś dobra osobiste. A my o tym informowaliśmy. Ponieważ obraźliwe treści i zastrzeżony znak towarowy PZPN nie zostały po naszej interwencji usunięte, mogliśmy wytoczyć sprawę.
Kulińska zaznacza, że kwota 100 tys. złotych ma trafić nie do kasy Związku, tylko fundacji wspierającej bezdomnych piłkarzy [poznańska "Barka"]. - Zdajemy sobie sprawę, że to młodzi ludzie, których poniosło, ale PZPN nie może tego tak zostawić, bo to negatywne zjawisko społeczne - wyjaśnia.
Obecnie na portalu Koniecpzpn.pl widnieje plansza z postanowieniem sądu i przekierowaniem do nowej strony, Sosdlapilki.pl, co Kręcina i Kulińska również uznają za działanie bezprawne.
Kibice zapowiadają, że będą działać dalej. - Będziemy symbolicznie obecni podczas meczu z Bułgarią, szykujemy także kolejne akcje, by pokazać członkom zarządu PZPN, że nie mogą spać spokojnie. Poziom polskiej piłki sięgnął dna i teraz nadchodzi czas zmian - zapewnia Bajdas.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl